Legenda, która musi się zmienić
Toyota Corolla to znacznie więcej niż najczęściej kupowany hybrydowy samochód w Polsce i na świecie. To po prostu najlepiej sprzedający się model w historii motoryzacji – producentowi udało się sprzedać ponad 57 milionów egzemplarzy w 12 generacjach, rozłożonych na aż 60 lat obecności na rynku.
Świat jednak nie stoi w miejscu, a wraz z nim zmienia się również branża motoryzacyjna. Dlatego, mimo że prezes Toyoty nie jest entuzjastą samochodów elektrycznych, największy producent samochodów na świecie musi zelektryfikować swój flagowy model kompaktowy. I zrobi to z rozmachem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowa Toyota MR2. Po niespodziewanym nagraniu niektórym zrobiło się cieplej
2027 rok: hybryda plug-in i elektryk z 400 km zasięgu
O nowym Toyocie Corolla mówi się od dawna, zwłaszcza po prezentacji podczas Japan Mobility Show 2025 prototypu Toyota Corolla Concept. Jednak prawdziwa rewolucja w nowym modelu nie dotyczy jedynie wyglądu – choć ten również ulegnie radykalnej zmianie w stronę bardziej futurystycznych kształtów – lecz tego, co znajdzie się pod maską.
Amerykański magazyn Car&Driver nie ma wątpliwości: trzynasta generacja hybrydowego kompaktu i najchętniej kupowanego samochodu na świecie trafi do salonów sprzedaży w drugiej połowie 2027 roku.
Nowy model zachowa swój charakterystyczny napęd hybrydowy, ale zyska także wersję hybrydową typu plug-in – podobnie jak najnowsza Toyota RAV4 – a także wariant z silnikiem w pełni elektrycznym i „minimalnym zasięgiem 250 mil”, co odpowiada w przybliżeniu 402 kilometrom.
Według amerykańskiego medium Toyota wciąż będzie opierać produkcję nowej Corolli na obecnej platformie TNGA-C, wprowadzonej w 2018 roku. Konstrukcja ta przejdzie jednak szereg modyfikacji, które pozwolą pomieścić – oprócz klasycznego napędu hybrydowego – warianty plug-in z jednym lub dwoma silnikami elektrycznymi oraz w pełni elektryczną wersję napędu.
Szczegóły techniczne nowych napędów
Jak informuje Car&Driver, powołując się na „inżynierów Toyoty”, nowa Corolla w wersji hybrydowej otrzyma pojedynczy silnik oparty na jednostce 1.5 litra, generujący łącznie około 100 kW, czyli 136 KM mocy – z czego około 96 KM pochodzi z silnika spalinowego, a 40 KM z elektrycznego. Układ ma być przy tym od 10 do 20 procent bardziej efektywny niż obecny model, co stanowi podobny poziom poprawy efektywności, jaki planuje osiągnąć również Honda w swoich przyszłych hybrydach.
Magazyn potwierdza również, że nowa Corolla otrzyma wariant hybrydowy plug-in, choć nie podaje jeszcze szczegółów technicznych tej wersji. Warto przypomnieć, że podobny układ napędowy zadebiutował niedawno w Toyocie RAV4, która w wersji z jednym silnikiem elektrycznym oferuje do 272 KM, a w wersji z dwoma silnikami i napędem na cztery koła – aż 309 KM.
Prawdziwą nowością nowego Corolli będzie jednak w pełni elektryczna wersja napędu. Amerykańskie źródło nie precyzuje pochodzenia silnika ani pojemności akumulatorów, podkreśla jednak, że minimalny zasięg wyniesie 250 mil, czyli ponad 400 kilometrów. Car&Driver sugeruje ponadto, że Toyota może zaoferować dla elektrycznej Corolli wariant z dwoma silnikami elektrycznymi i napędem na cztery koła.
Na rynkach takich jak Stany Zjednoczone nowa Corolla nadal będzie dostępna z silnikiem benzynowym. Amerykański magazyn wskazuje, że Toyota może zaoferować kilka wersji opartych na jednostce 1.5 litra z turbodoładowaniem oraz atmosferycznym silniku 2.0 litra. Za „prawdopodobne” uznaje się także utrzymanie w sprzedaży w Stanach Zjednoczonych sportowej wersji Corolla GR, wyposażonej w silnik 2.0 T o mocy około 400 KM.
