Connect with us

Wpisz wyszukiwaną frazę:

News

Nowa Toyota MR2. Po niespodziewanym nagraniu niektórym zrobiło się cieplej

Toyota po raz kolejny zaskoczyła świat motoryzacji. Prototyp nowego sportowego coupe z silnikiem umieszczonym centralnie został niespodziewanie uchwycony podczas testów na torze w Japonii. Nagrania i zdjęcia opublikowane w serwisie X nie pozostawiają złudzeń: kultowa Toyota MR2 może powrócić. Japończycy najwyraźniej nie zamierzają zatrzymywać się na dotychczasowych modelach z linii GR.

toyota mr2
Fot. Toyota

Toyota dla entuzjastów – jak zaczęła się rewolucja?

Jeszcze półtorej dekady temu samochody Toyoty były powszechnie uważane za niezawodne i trwałe, lecz wizualnie i prowadzeniowo wyjątkowo nudne. Japońska marka przez ponad dziesięć lat konsekwentnie promowała napędy hybrydowe, nierozerwalnie łącząc je z przekładnią bezstopniową CVT – czyli rozwiązaniem, które wśród kierowców-entuzjastów cieszy się bodaj najmniejszą sympatią ze wszystkich automatów. Sytuacja zaczęła się jednak diametralnie zmieniać po 23 czerwca 2009 roku, kiedy to nowym prezesem koncernu został wybrany Akio Toyoda.

Wnuk założyciela firmy okazał się zapalonym miłośnikiem samochodów i jazdy, co z czasem zaczęło wyraźnie odciskać swoje piętno na ofercie Toyoty. Najpierw pojawiło się coupe GT 86, następnie powróciła legendarna Supra. Po niej przyszły dwa ostre hatchbacki – Yaris GR i Corolla GR, a stawkę zamyka na razie topowe coupe GR GT z ośmiocylindrowym silnikiem. Ten ostatni model trafi na rynek nie tylko w wersji drogowej, ale i torowej, w której Toyota zrezygnowała z hybrydyzacji na rzecz czysto spalinowego napędu – co brzmi wręcz groźnie w dzisiejszych czasach elektromobilności.

Japończykom jednak wciąż mało i w swojej ofercie dla entuzjastów dostrzegają kolejne wolne miejsca. W przeszłości Toyota sprzedawała bowiem modele takie jak MR2, wyposażone w silnik umieszczony centralnie między osiami. Żaden z wymienionych nowych sportowców takiej koncepcji nie reprezentuje, a od pewnego czasu w branżowych mediach nie milkły spekulacje, że właśnie taki samochód jest w przygotowaniu. Jak się okazuje, te pogłoski nabrały bardzo materialnego kształtu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Toyota proponuje japoński sojusz. Według niej to jedyny sposób na walkę z Chinami

Prototyp przyłapany na torze. Co zdradzają zdjęcia i wideo?

W Japonii został niespodziewanie uchwycony podczas testów na torze prototyp, który wygląda jak reinkarnacja Toyoty MR2. Nagrania i fotografie opublikowane w serwisie X pokazują pojazd z wyraźnie ściętym przodem oraz ogromnymi otworami wentylacyjnymi przed tylnymi kołami. Detale te jednoznacznie sugerują, że jednostka napędowa rzeczywiście trafiła w centralne miejsce nadwozia. To klasyczna cecha, doskonale znana fanom oryginalnego MR2 z lat dziewięćdziesiątych.

W odróżnieniu od poprzednika, nowy model nie powinien napędzać wyłącznie tylnej osi. Według dostępnych informacji samochód ma otrzymać napęd na wszystkie cztery koła, co byłoby znaczącym krokiem naprzód względem klasycznej koncepcji MR2. Jeśli chodzi o skrzynię biegów, przekładnia CVT jest praktycznie wykluczona. Bardziej prawdopodobny jest klasyczny automat lub, czemu kibicuje wielu fanów, manualna skrzynia biegów, która pozostaje marzeniem każdego purysty motoryzacyjnego.

Wygląd prototypu na uchwyconych materiałach silnie przywodzi na myśl właśnie dawne MR2 – dwumiejscowy samochód sportowy z silnikiem centralnym, produkowany przez Toyotę w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Sama nazwa MR2 nie jest przypadkowa – oficjalnie rozwijana jest jako „Mid-ship Runabout 2-seater”, co od razu definiuje przeznaczenie pojazdu: dwóch pasażerów, silnik pośrodku, czysta frajda z jazdy. W odróżnieniu od MR2, model Celica – którego nazwa bywa wymieniana jako alternatywna – nigdy w żadnej z siedmiu generacji nie posiadała umieszczonego centralnie silnika.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Toyota Aygo X 2026. Silniki, wyposażenie, ceny, opcje. Wszystko, co powinniście wiedzieć

Nowy silnik, wersja torowa i pytanie o nazwę

Sercem nowego sportowca ma być świeżo opracowany przez Toyotę turbodoładowany silnik czterocylindrowy o pojemności dwóch litrów. W podstawowej wersji jednostka ta ma oferować około 300 koni mechanicznych i 400 Nm momentu obrotowego – to wartości całkowicie przyzwoite jak na sportowe coupe klasy popularnej. Ostrzejsze warianty mają już dysponować mocą rzędu 400 KM i 550 Nm, co stawiałoby nowy model w bardzo poważnym towarzystwie.

Podobnie jak w przypadku ośmiocylindrowego supersportowego coupe GR GT, producent planuje również wersję torową nowego modelu. W zależności od stopnia zaawansowania tuningu, jej moc miałaby sięgać nawet 600 koni mechanicznych. To już liczba robiąca wrażenie niezależnie od kontekstu. Taka strategia doskonale wpisuje się w filozofię marki GR, która od lat konsekwentnie oferuje zarówno wersje drogowe, jak i pełnokrwiste maszyny przygotowane z myślą o torze wyścigowym.

Pozostaje otwarte pytanie, pod jaką nazwą nowy samochód trafi na rynek – czy będzie to MR2, Celica, czy może zupełnie nowe oznaczenie. Niezależnie od ostatecznej decyzji Japończyków, jedno wydaje się pewne: w nazwie znajdą się litery „GR”, będące dziś synonimem sportowego DNA Toyoty.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *