Czego szukasz?

Samochody używane

Używana Honda Jazz III – wady, zalety, usterki, opinie. Chroń przed rdzą, a odwdzięczy się niezawodnością

Kompaktowy samochód z automatyczną skrzynią biegów może nie jest tak szybki jak sportowe auta, ale dla kogoś, kto musi jeździć regularnie, nie może polegać na transporcie publicznym i nie chce się męczyć ze sprzęgłem, to najlepszy sposób na dotarcie gdzieś za rozsądne pieniądze.

używana honda jazz opinie
Fot. Honda

Na rynku jest mnóstwo automatycznych samochodów, ale nie każdy ma dwa miliony do wydania na nowego luksusowego SUV-a. Oczywiście rynek samochodów używanych daje ludziom więcej możliwości, gdy mają oni konkretne wymagania co do rodzaju układu napędowego, ale jednocześnie mają bardzo ograniczony budżet. Na szczęście nawet wśród samochodów używanych podaż aut automatycznych jest już dość duża.

Automatyczne skrzynie biegów to dla wielu osób wyzwolenie. Niektórzy ludzie muszą korzystać z własnego samochodu, aby się przemieszczać (do pracy, do lekarza, na zakupy…), ponieważ transport publiczny nie może ich niezawodnie obsługiwać. Dwie torby z artykułami spożywczymi nie są w stanie unieść wygodnie starszej pani. Ale jeśli masz problemy ze sprzęgłem, a może nawet nie możesz go obsługiwać ze względów zdrowotnych, to potrzebujesz automatu.

Tak więc automat to nie tylko wyzwolenie dla ludzi, którym w przeciwnym razie nic nie przeszkadzałoby w prowadzeniu samochodu. Automatyczna skrzynia biegów to także wyzwolenie dla innych użytkowników dróg, bo kierowca, który ma problemy z wciskaniem pedału sprzęgła i koordynacją stóp, nie będzie się stresował każdym ruszaniem pod górę na skrzyżowaniu. Po prostu zwalnia hamulec i wciska pedał gazu.

Nadal kosztuje ponad 50 tysięcy złotych

Ostatnia generacja Hondy Jazz, produkowana na rynek europejski w latach 2015-2020, nie jest zbyt popularnym samochodem i w ogłoszeniach można znaleźć zaledwie kilka sztuk, których ceny zaczynają się od 50 tysięcy złotych. W większości przypadków taki samochód kupi ktoś, kto już nigdy go nie sprzeda, przynajmniej w przewidywalnej przyszłości. Oferowane Jazzy należą do aut, które częściej mają wspomniany wcześniej automat. Ale starsze generacje są powszechnie dostępne z instrukcją obsługi. Nie można już kupić Jazza z dieslem.

Młode i mało używane samochody z automatyczną skrzynią biegów nie są szczególnie tanie, ale co w dzisiejszych czasach jest tanie, prawda? Samochody z 2018 roku i młodsze, które mają na sobie mniej niż 30 000 mil, a także mają automatyczną skrzynię biegów, rzadko sprzedają się za mniej niż 45 tysięcy zł. Raczej przygotuj się na 50 tysięcy lub więcej. W takich przedziałach cenowych dominują oczywiście samochody małe i kompaktowe, ale są one wystarczająco dobre do miasta i zapowiadają się jako stosunkowo tanie w eksploatacji.

A jak na giełdach stoi Honda Jazz i samochody z automatem? Przeszkodą w sprzedaży nowych samochodów, które następnie nasyciłyby rynek wtórny, była wyższa cena. Świadczy o tym również niewielka liczba sprowadzanych samochodów używanych, zwłaszcza stosunkowo nowych przedostatniej generacji. Honda Jazz jest jednak niedoceniana niesprawiedliwie. Swoją wyższą cenę rekompensuje właścicielowi na kilka sposobów – renomowana niezawodność marki, wyjątkowa praktyczność, zwinne podwozie, niskie zużycie paliwa i wyższa cena odsprzedaży. Do tego jest to jeden z niewielu modeli w klasie małych samochodów, który oferuje automatyczną skrzynię biegów. W wyższych klasach automatyczne skrzynie biegów są już niemal powszechne. Nie tak jest w przypadku małych samochodów. Dopiero wraz z pojawieniem się przekładni CVT i technologii hybrydowej automaty zaczęły być bardziej powszechne. Klienci to wiedzą i coraz częściej szukają małych samochodów z automatyką.

Do miasta to świetny samochód

Honda Jazz ostatniej generacji to wciąż ten znajomy praktyczny samochód, który plasuje się gdzieś pomiędzy klasycznym hatchbackiem segmentu B a hatchbackiem segmentu C. Podobnie jak dawny Roomster, Jazz zawsze potrafił maksymalnie wykorzystać przestrzeń wewnętrzną. Nawet jeśli siedzisz wyżej, nadal masz dużo miejsca nad głową, a legendarne zmienne tylne siedzenia pozostają, z możliwością rozłożenia poduszek siedzeń, aby stworzyć naprawdę praktyczną przestrzeń do przewożenia większych przedmiotów. Widziałem nawet Jazza, który miał małą hulajnogę ściśniętą w poprzek wnętrza. Nie pytajcie mnie, jak właścicielka go tam wciągnęła. Ale rower mieści się tam po prostu świetnie.

Jazz ma również wystarczająco duży bagażnik i jest bardzo praktycznym samochodem, który może odpowiadać potrzebom mniejszej rodziny w mieście. W zasadzie to nie wiem, dlaczego chciałbyś poruszać się po mieście i okolicach SUV-em, skoro ten samochód doskonale spełnia swoje zadanie. I jeździ prawie za darmo w porównaniu do SUV-a.

Szkoda tylko, że w obowiązkowym natłoku samochodów z wszelkiego rodzaju systemami „bezpieczeństwa”, ten Jazz jest nieco skejtowski i wydaje ciągłe alarmy ostrzegawcze o przeszkodach przed samochodem. Ok, to działa dla ludzi, którzy nie zwracają uwagi, ale kiedy wiesz, że samochód przed tobą ma zamiar skręcić w lewo lub w prawo i można kontynuować, alarm blaring staje się naprawdę irytujące. Przynajmniej system utrzymywania pasa ruchu można wyłączyć i pozostaje wyłączony na stałe, więc nie przeszkadza wtedy w jeździe.

1,3-litrowy silnik to nie smok, ale po prostu nie można się bać mocnego uderzenia w gaz. Siedmiobiegowa przekładnia wariatorowa stara się utrzymać silnik w oszczędnym trybie jazdy na niskich obrotach, co oczywiście nie robi dynamiki zbyt dobrze. Kiedy jednak wciśniesz gaz, Jazz pędzi do przodu tak szybko, jak tylko pozwoli mu na to jego 100 koni mechanicznych. Radzi sobie na autostradzie, ale powyżej 130 km/h ma problemy na stromym wzniesieniu.

Ale jeśli nie stoisz na karku, jedziesz z otaczającym Cię ruchem i jesteś bardziej płynnym kierowcą, to tym autem i automatem możesz przejechać na jakichś 5,5 litra na 100 km. Pod koniec testu nasz komputer pokładowy odczytał 5,3 l/100 km i z pewnością nie oszukiwałem się. Niektóre średnie dzienne można było zrobić w mniej niż pięciu litrach według komputera pokładowego.

Myślę, że przy obecnych cenach paliwa wiele osób ma drugie przemyślenia, czy karmić po mieście jakiegoś potwora, który zjada dwanaście, czy małe, lekkie auto, które bierze mniej niż połowę tego. Nadal będziesz tkwił na czerwonych światłach w ruchu ulicznym, lawirując między rowerzystami, przepuszczając pieszych i szukając miejsca parkingowego. Nikt tak naprawdę nie potrzebuje do tego dużego samochodu. I, jak już wspomniano, wystarczy dać Jazzowi porządnie wcisnąć pedał gazu, a ten z godnością wyrwie się spod świateł, przez chwilę tylko szumiąc jak skuter. Ale osobiście nie przeszkadza mi to. W rzeczywistości izolacja akustyczna silnika jest całkiem dobra jak na małe auto.

Co ciekawe, Honda w przypadku tej CVT zaoferowała również opcję „przesuwania” pod kierownicą, co może wywołać zachowanie podobne do klasycznej automatycznej skrzyni biegów z sekwencyjną zmianą przełożeń. Ale wrażenie nigdy nie będzie takie jak w przypadku nowoczesnych przekładni dwusprzęgłowych. Tyle, że w przeciwieństwie do nich, ta mała CVT jest bardzo płynna, nie zgrzyta przy ruszaniu i jeśli o nią zadbasz, powinna naprawdę długo wytrzymać. W rzeczywistości, tutaj nie cierpi pod naporem wysokiego momentu obrotowego, jak, powiedzmy, sześciocylindrowe modele z Audi i Nissana, które są notorycznie uszkodzone CVT po 100.000 km.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Volvo C30 – wszystko, co powinniście wiedzieć. Niezawodny tylko z niektórymi silnikami

Pod maską niezawodne cudo

Atmosferyczna 1,3-litrówka pod maską Jazza to stosunkowo prosty i co ważniejsze bardzo niezawodny silnik. Dzięki pośredniemu wtryskowi nie przeszkadzają mu krótkie trasy, a brak turbo oznacza z kolei mniej potencjalnych zmartwień i wrażliwych części. W zasadzie jedyne co może spotkać ten silnik to zmęczenie spowodowane zaniedbaniem podstawowych czynności serwisowych.

Honda ustaliła harmonogram serwisowy na 20 000 km lub jeden rok w przypadku stałych interwałów, którego zalecamy się trzymać. Na pewno nie można się pomylić, skracając ten interwał do maksymalnie 15 000 km. Jeśli w ciągu roku nie zrobisz dużego przebiegu, powiedzmy do 10 000 km, to i tak zleć wymianę oleju. Honda stosuje zastrzeżony olej o klasie lepkości 0W-20, który spełnia normy API/ACEA A3, A5. Alternatywnie można zastosować olej 0W-30 lub 5W-30 spełniający te same normy.

W silniku znajduje się tylko 3,3 litra oleju, więc pamiętaj, aby nie bagatelizować zmian. Wprawdzie nie dojdzie do dużego zanieczyszczenia oleju przez niespalone paliwo czy przyspieszonej degradacji przez naprężenia termiczne (termostat otwiera się tu przy 76-80°C), ale oryginalny interwał 20 000 to dużo jak na tak małą ilość oleju. Działanie systemu i-VTEC zależy od jakości oleju.

Jeśli masz samochód z manualem, będziesz musiał wymienić olej w manualnej skrzyni biegów po 120 000 km lub pięciu latach. Ale w przypadku samochodów z automatem CVT interwał jest krótszy i olej wymienia się co dwa lata lub po przejechaniu 40 tys. km. Jest to prosta praca, skrzynia biegów ma swoje własne porty spustowe i napełniania. W teorii można to zrobić samemu. Przy wymianie oleju dolewa się tylko 3,4 litra oleju, skrzynia biegów ma prawie sześć litrów. Honda zaleca stosowanie własnego środka smarnego Honda HCF-2.

Innym serwisem do rozważenia jest zmniejszenie o połowę interwału wymiany świec zapłonowych z 120 000 mil, ale prawdopodobnie i tak będziesz je wymieniał po pięciu latach, co również jest interwałami granicznymi. Filtr paliwa w zbiorniku wymienia się co 120 000 km lub pięć lat. To właśnie po tych pięciu latach Jazz trafia chyba do najszerszego serwisu.

Dobra jakość gwarancją niezawodności

Silnik posiada mechaniczną regulację luzów zaworowych, ale wątpimy, aby kiedykolwiek trzeba było coś z nimi zrobić. Dla spokoju ducha, można zlecić ponowne sprawdzenie luzów podczas tego dużego serwisu po pięciu latach, ale nie ma żadnych zgłoszonych problemów z tymi silnikami pracującymi na paliwie dobrej jakości.

W przypadku większego, 1,5-litrowego silnika o ciekawszych parametrach dynamicznych (96 kW i 155 Nm), praktycznie to samo dotyczy obsługi technicznej. Jednak silnik 15-suwowy posiada również bezpośredni wtrysk paliwa, który jest po prostu delikatniejszym systemem. Potrzebuje dobrej jakości paliwa i przede wszystkim odpowiedniego stylu jazdy bez przewagi krótkich dystansów. Jeśli przez większość czasu pokonujesz tylko kilka mil, kup zamiast tego silnik o pojemności 1,3 litra. Większy silnik docenią jedynie ci, którzy regularnie jeżdżą po autostradzie i dłuższych trasach.

Właściwie jedyną rzeczą, która ma tendencję do pojawiania się w tej bardzo niezawodnej Hondzie jest luźne zwijacze pasów bezpieczeństwa. Nie wpływa to na działanie pasa, ale potem jak się spieszysz, wysiadasz i pas nie zwija się prawidłowo, to zdarza się, że ludzie trzaskają metalową klamrą w drzwi i wybijają dziurę w progu lub słupku B. A potem samochód zaczyna tam rdzewieć.

Z tym, że zabezpieczenie antykorozyjne nie jest złe, a korozja częściej atakuje tylko części blacharskie podwozia, no i oczywiście miejsca naruszone i uszkodzone. Mimo, że Jazz nie jest starym autem, zalecamy poddanie samochodu podnośnikowi i dokładną inspekcję spodu. Szczególnie samochody, które przez cały rok są zaparkowane gdzieś w trawie będą podatne na rdzę.

Ponieważ Jazz nie jest samochodem, który od kilku lat ma duży przebieg, nie ma problemów z podwoziem. Do tego bardzo proste i stosunkowo tanie w naprawie. Kilku właścicieli narzeka na żywotność hamulców, ale może to też zależeć od stylu jazdy i użytkowania samochodu. Gdy samochód nie jest prowadzony przez dłuższy czas, tarcze przecinają się, a następnie dosłownie zjadają klocki zanim się zużyją. A potem i tak nigdy nie będą działać prawidłowo.

Czy warto kupić ten model?

Honda Jazz trzeciej generacji to przezabawny samochód uniwersalny, który ma bardzo mało słabych punktów. Mechanicznie jest to więc bardzo niezawodny samochód, który nie wymaga niczego więcej niż regularnej rutynowej konserwacji. Dzięki automatycznej skrzyni biegów jest to bardzo ciekawy wybór dla osób, które potrzebują samochodu z automatyczną zmianą biegów, ale nie chcą wydawać pieniędzy na niepotrzebne przeglądy czy większe naprawy. Na szczęście Jazz obiecuje naprawdę niskie koszty eksploatacji, a wymiana oleju w automacie raz na dwa lata to gołe minimum, z którego będziecie zadowoleni. Przy zużyciu poniżej sześciu litrów na 100 km, samochód automatyczny w dłuższej perspektywie jest niewiele tańszy w eksploatacji. Trzeba by było klepnąć się po kieszeni i kupić samochód elektryczny. Ale wtedy masz inne problemy do rozwiązania, zwłaszcza codzienne doładowanie. I to może być nierozwiązywalny problem dla ludzi na osiedlach.

5/5 (Liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *