Elektryki bardziej uzależnione od świata niż tradycyjne auta
Centrum Wspólnych Badań Komisji Europejskiej (JRC) obliczyło, że niemal jedna trzecia komponentów stosowanych w pojazdach elektrycznych produkowanych na terenie Unii Europejskiej pochodzi spoza wspólnotowego rynku. Dla porównania, w przypadku samochodów z silnikami spalinowymi proporcja ta zatrzymuje się na poziomie 13%, a średnie uzależnienie całego sektora motoryzacyjnego wzrosło jedynie z 8% do 11% w latach 2010–2022. To wyraźny sygnał, że elektryfikacja transportu zasadniczo zmienia strukturę łańcuchów dostaw.
Różnica ta nie ogranicza się wyłącznie do baterii czy silników elektrycznych. Analiza przeprowadzona w ramach projektu SMILE EU wykazała zwiększoną obecność zagranicznych dostawców w niemal całym łańcuchu wartości – od elektroniki i półprzewodników po mniej skomplikowane komponenty przemysłowe. Europa posiada odpowiednią wiedzę technologiczną, jednak nie jest w stanie skutecznie konkurować cenowo z dostawcami spoza kontynentu.
Według autorów raportu, około 80% luki dzielącej europejski przemysł od producentów spoza UE wynika wprost z różnic w konkurencyjności cenowej. Pozostałe 20% to konsekwencja strukturalnych różnic technologicznych. Oznacza to, że Europa nie zmaga się z brakiem kompetencji inżynierskich czy innowacyjności, lecz przede wszystkim z wyższymi kosztami produkcji, które w konfrontacji z tanimi dostawcami z Azji stawiają ją na straconej pozycji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nissan wyrzucił 500 milionów dolarów w błoto. Fabryka, która miała produkować elektryki, przejdzie na silniki V6
Europa ma technologię, ale produkowanie wciąż jest droższe
Inne badanie JRC, oparte na odmiennej metodologii, potwierdza tę samą tendencję. Wynika z niego, że około 85% zawartości samochodu spalinowego wyprodukowanego w Europie pochodzi z terenu Unii, podczas gdy w przypadku pojazdów elektrycznych wskaźnik ten spada do 70%. To różnica, która w praktyce przekłada się na miliardowe transfery środków poza europejską gospodarkę każdego roku.
Uzależnienie od Chin jest przy tym jeszcze bardziej uderzające. W sektorze pojazdów elektrycznych sięga ono aż 4,2 razy więcej niż w przypadku samochodów spalinowych. Państwo Środka kontroluje kluczowe ogniwa łańcucha dostaw dla elektromobilności – od surowców, przez przetwórstwo, aż po produkcję gotowych komponentów – co czyni europejskich producentów niezwykle wrażliwymi na wszelkie zakłócenia w relacjach handlowych z Pekinem.
Sytuacja ta skłania badaczy do apelowania o skoordynowaną odpowiedź przemysłową na poziomie całej Unii Europejskiej. Proponowane działania obejmują odbudowę produkcji w obrębie wspólnotowego rynku, ograniczenie outsourcingu strategicznych komponentów oraz poprawę skali i rentowności europejskich fabryk, a zwłaszcza tych powiązanych z sektorem pojazdów elektrycznych. Bez zdecydowanych kroków strukturalnych transformacja elektromobilności może paradoksalnie osłabić europejski przemysł motoryzacyjny zamiast go wzmocnić.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowy Defender stracił 95 KM z dnia na dzień. Tak, przez unijne normy
Chiny dominują w kluczowych kategoriach
Baterie stanowią najbardziej jaskrawy przykład chińskiej dominacji. Państwo Środka kontroluje ponad 80% światowej produkcji ogniw, blisko 85% aktywnych materiałów katodowych oraz ponad 90% materiałów przeznaczonych do anod. Raport wskazuje, że chińskie ogniwa są o około 40% tańsze od europejskich odpowiedników, a Międzynarodowa Agencja Energii szacowała na rok 2025 różnicę rzędu 35% między pakietami baterii produkowanymi w Chinach i w Europie.
Dysproporcje widoczne są również w komponentach tradycyjnie kojarzonych z motoryzacją, takich jak opony. Chińskie opony stanowiły 29% pozaunijnego importu UE w 2010 roku, ale ich udział wzrósł do aż 58% w 2024 roku. JRC wiąże tę dynamikę z faktem, że importowane produkty były przez ostatnią dekadę od 20% do 50% tańsze niż te wytwarzane przez europejski przemysł, co skutecznie wypychało lokalne zakłady z rynku.
Diagnoza postawiona przez badaczy jest jednoznaczna: bez skoordynowanej polityki przemysłowej na poziomie unijnym Europa ryzykuje pogłębienie zależności od zewnętrznych dostawców strategicznych komponentów. Postulowane działania zakładają m.in. wsparcie dla budowy gigafabryk baterii, inwestycje w wydobycie i przetwórstwo surowców krytycznych na terenie UE oraz wzmocnienie mechanizmów ochrony europejskiego rynku przed nieuczciwą konkurencją ze strony producentów z krajów trzecich.
