Connect with us

Wpisz wyszukiwaną frazę:

Samochody nowe

Skoda Fabia 1.0 TSI czy Volkswagen Polo 1.0 TSI. Test porównawczy

Wśród małych miejskich hatchbacków Skoda Fabia i Volkswagen Polo to klasyka gatunku, choć czeska propozycja jest dużo popularniejsza. Polo stanowi wobec niej interesującą alternatywę z tą samą technologią, podobnymi właściwościami, a ponadto z bardziej prestiżowym znakiem Volkswagena.

fabia polo porównanie
Fot. VW, Skoda

Podobne, ale sprzedażowo na różnych biegunach

Mimo że sprzedaż małych miejskich hatchbacków spada, nadal mają one swoją pozycję na rynku motoryzacyjnym. Za stosunkowo przystępną cenę potrafią bowiem pełnić różne funkcje, w tym rodzinnego samochodu z wystarczająco dużą kabiną, przyzwoitym bagażnikiem i żwawym silnikiem.

Z segmentem od lat kojarzą się Skoda Fabia i Volkswagen Polo, choć tylko jeden z tych modeli nadal odnosi w Polsce sukcesy. Fabia jest 4. najlepiej sprzedającym się modelem czeskiej marki, a wynik 3 957 sprzedanych samochodów w pierwszych siedmiu miesiącach 2024 roku może robić wrażenie. Niemiecki konkurent jest w zupełnie innym miejscu… Dacie wiarę, że Polo w okresie od stycznia do lipca 2024 roku sprzedało się w zaledwie 136 egzemplarzach? To wynik gorszy od Multivana, Californii czy ID. Buzz, nie wspominając o najpopularniejszych modelach marki.

Oba modele  co prawda używają tej samej technologii i są zbudowane na wspólnej modułowej platformie MQB A0, ale można znaleźć w nich sporo różnic. Zacznijmy jednak od podstaw.  Żaden z tych modeli nie należy do najgorętszych nowości. Szósta generacja Polo zadebiutowała w 2017 roku, więc zdążyła już lifting w 2021 roku. Czwarta generacja Skody Fabii jeździ po drogach od 2021 roku. Zestawiliśmy ze sobą wersje silnikowe 1.0 TSI o mocy 95 KM i średnie wyposażenie Style/Selection.

skoda fabia

Fot. Skoda

vw polo

Fot. VW

VW Polo czy Skoda Fabia? W podobnym rytmie

W Skodzie i Volkswagenie tradycją jest, że ich modele starannie przestrzegają firmowego kierunku projektowego, a wygląd nie jest zbyt odważny. Mimo podobnych sylwetek, na pierwszy rzut oka rozpoznasz, do jakiej rodziny należą. Fabia otrzymała w spadku typowy sześciokątny grill z wycięciem w górnej części, w które wchodzi maska ze znakiem. Inne Skody przypominają też wąskie reflektory z sugestią trójkątnego kształtu lub wlot powietrza w zderzaku w kształcie plastra miodu. A z tyłu znajdziesz na pokrywie bagażnika tradycyjne wgłębienie, pod którym jest tablica rejestracyjna, oraz podzielone światła.

Polo dzięki prostym kształtom również idealnie wpasowuje się w styl Volkswagena. Logo pośrodku wąskiego grilla i z tyłu na pokrywie bagażnika są wyraźnymi elementami rozpoznawczymi, podobnie jak tylne znaki w zderzaku. Raczej monotonną atmosferę ożywiają boczne wgłębienie ciągnące się pod oknam, a w nocy diodowy pasek przez całą przednią część, który jest połączony z reflektorami LED Matrix – standard dla wyposażenia Style. Widać, że Polo jest z nami już od kilku lat, a wśród małych miejskich hatchbacków znajdzie się wiele bardziej pomysłowych samochodów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skoda Fabia 2024. Wersje, silniki, ceny. Wszystko, co powinniście wiedzieć

Świeżość wygrywa

Zasadniczą różnicę w postrzeganiu obu samochodów znaleźliśmy w środku. Widać, że kabina Fabii jest znacznie młodsza i dlatego jest o wiele bardziej atrakcyjna i przytulna. Podoba nam się podłużny podział deski rozdzielczej z wyraźnym wgłębieniem i aluminiową listwą ozdobną pośrodku. Wraz z wystającym centralnym wyświetlaczem i owalnymi bocznymi nawiewami wentylacji wygląda świeżo i wizualnie lekko. Wisienką na torcie jest osłona zestawu wskaźników wykonana z dwóch materiałów z napisami Fabia po bokach.

Podoba nam się mieszanka materiałów, gdzie plastik i błyszczące czarne powierzchnie elegancko uzupełniają materiałowe tapicerki z wyraźnym przeszyciem. Dwuramienna kierownica jest przyjemna, a klamki drzwi, które nie są połączone z resztą wyglądają interesująco.

Wnętrze Polo nie jest tak atrakcyjne i nie pomaga nawet diodowy pasek oświetlenia nastrojowego przez całą szerokość deski rozdzielczej – standard wersji Style. Widać na nim bowiem zbyt wyraźnie wcześniejszą datę powstania, którą charakteryzuje wkomponowanie centralnego wyświetlacza w masywną deskę rozdzielczą. O ożywienie starają się panele ozdobne. Srebrny ciągnie się przez całą deskę rozdzielczą i sięga aż do wykończenia drzwi. W nim jest jeszcze błyszczący czarny, który przykrywa lewy nawiew wentylacji, zegary i centralny ekran. Jednak jako całość nie wygląda to zbyt spójnie.

Jakość wykonania detali i użyte materiały są na wysokim poziomie w obu samochodach. Rozczarowują jedynie wykończenia tylnych drzwi z jednolitego twardego plastiku – podłokietniki nie są miękkie.

skoda fabia wnętrze

Fot. Skoda

vw polo wnętrze

Fot. VW

Konsekwencje digitalizacji

Osobnym rozdziałem Polo jest standardowy 8-calowy wyświetlacz zestawu wskaźników, który wygląda, jakby Volkswagen kupił go gdzieś na wyprzedaży. W ogóle do niego nie pasuje. Wycięcie w desce rozdzielczej jest wymiarowane na zupełnie inne zegary – analogowe. Więc teraz masz tu dużą dziurę i pośrodku mały ekran. Po bokach są tylko proste cyfrowe wskaźniki poziomu paliwa i temperatury płynu chłodzącego.

Kierowca może wybrać spośród trzech widoków, przy czym pośrodku jest albo duży okrągły prędkościomierz, albo obrotomierz. Klasyczne zegary wskazówkowe, które standardowo ma Fabia, byłyby zdecydowanie ładniejsze. W Polo wolelibyśmy więc dopłacić za Digital Cockpit Pro z większym, 10,25-calowym ekranem. W Fabii taki sam wirtualny kokpit jest dostępny tylko w ramach dwóch pakietów i zawsze trzeba za niego dopłacić. Co więcej, do podstawowej wersji Ambition nie można go w ogóle dokupić.

W Polo również nieprzyjemnie zaskoczyło nas to, że niektóre rzeczy w komputerze pokładowym można obsługiwać tylko dotykowo. Jedyny plus Polo zasłużyło u nas systemem utrzymywania pasa ruchu, ponieważ można go łatwo wyłączyć przyciskiem na lewej dźwigni pod kierownicą.

skoda fabia wnętrze

Fot. Skoda

vw polo wnętrze

Fot. VW

Polo czy Fabia? Cena zasadniczym argumentem

Kiedyś małe miejskie hatchbacki były znacznie popularniejsze. W ostatnich latach jednak nawet w tym segmencie przejmują stery małe SUV-y i crossovery. Jest więc oczywiste, że klienci mają dość pieniędzy i nie przejmują się ceną. Prawdopodobnie dlatego obecnie miejskie hatchbacki sprzedają się w cenach, które raczej kojarzyliśmy z niższą klasą średnią.

Skodę Fabię 1.0 TSI 95 KM można mieć już za 75 350 zł, a Polo z tą samą jednostką od 94 390 zł. I tutaj tkwi spory problem Polo – Fabia jest od niego znacznie tańsza, a przecież jest jeszcze choćby jeszcze tańsza Dacia Sandero. Najgorsze jest jednak, że poniżej ceny modelu Volkswagena można mieć już hybrydową Toyotę Yaris ze znacznie mocniejszym silnikiem. Nic dziwnego, że ten model sprzedaje się tak dobrze.

Wracając do porównania Fabii i Polo, pomimo znacznej różnicy w cenie, różnic w wyposażeniu nie jest tak wiele. Fabia Selection ma w standardzie m.in. tempomat, czujniki parkowania z tyłu, manualną klimatyzację, 6 głośników systemu audio, bezkluczykowy dostęp czy możliwość sparowania z Android Auto i Apple CarPlay. W Polo Style standardem jest już aktywny tempomat, a czujniki parkowania są nie tylko z tyłu, a także z przodu, ale za bezkluczykowy dostęp trzeba dodatkowo zapłacić.

Ogółem wyposażenie Polo jest nieco bogatsze, ale trudno mówić o różnicy uzasadniającej 19 tysięcy złotych. Zwłaszcza, że sporo dość bazowych funkcjonalności ukryto w dodatkowo płatnych pakietach. Krótko mówiąc czeski hatchback jest cenowo o wiele bardziej atrakcyjny.

Skoda Fabia 1.0 TSI 95 KMVolkswagen Polo 1.0 TSI 95 KM
Moc maksymalna (KM/min -1 )95/5000-550095/5000-5500
Maksymalny moment obrotowy (Nm/min -1 )175/1600-3500175/1600-3500
Przenoszenie5-stopniowy manual5-stopniowy manual
Długość x szerokość x wysokość (mm)4108x1780x14594074 x 1751 x 1429
Rozstaw osi, rozstaw kół P/T (mm)2564, 1525/15092552, 1500/1483
Standardowe opony185/65 R15185/65 R15
Masa własna (kg)11721209
Maksymalna masa przyczepy bez hamulca/z hamulcem (kg)570/1000580/1000
Pojemność bagażnika podstawowa/maksymalna (l)380/1190351/1125
Pojemność zbiornika paliwa (l)4040
Prędkość maksymalna (km/h)192187
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h (s)10,710,7
Średnie zużycie paliwa według WLTP (l/100 km)5,0-5,65-Feb

W lepszym świetle

Aktualna, czwarta generacja Skody Fabii jest największym przedstawicielem małych miejskich hatchbacków, co oczywiście musiało przełożyć się także na wykorzystanie wnętrza. Biorąc pod uwagę, że jest dłuższa, szersza i wyższa niż Polo i ma większy rozstaw osi, jest jasne, co wyszło z testu. Tak, Fabia jest przestronniejsza we wszystkich aspektach. Różnica nie jest jednak zbyt duża. Ze spokojnym sumieniem możemy powiedzieć, że także kabina Volkswagena jest przestronna i wystarczająco obszerna. Wsiadanie do tyłu jest przyjemniejsze w Fabii. Większe wymiary karoserii pozwalają bowiem stworzyć większy otwór po otwarciu drzwi. W najszerszym miejscu zmierzyliśmy Fabii o 9 cm więcej, co wiąże się również z inaczej ukształtowanym tylnym słupkiem, w którym Skoda nie ma okienka.

W obu samochodach chwalimy doskonałe fotele. Te z przodu mają idealne wymiary i lekko twardsze wypełnienia. Zapewniają ciału także wyraźne podparcie boczne, a ich długie siedziska doskonale podpierają uda. Także z tyłu siedziska mają dobre ukształtowanie i długość, więc bardzo dobrze podpierają uda pasażerów. Nachylenie oparcia jest w sam raz, a gdy oprzesz głowę o zagłówek, siedzi się z tyłu po prostu przyjemnie. Pod przednimi fotelami pozostaje wystarczająco dużo miejsca, aby pasażerowie z tyłu mogli pięknie wsunąć pod nie nogi. W Polo podoba nam się przeszklenie w tylnym słupku, które poprawia widoczność ukośnie do tyłu. Z drugiej strony tylne okienka nie mogą być całkowicie wsunięte w drzwi (wystają około 10 cm) tak jak w Fabii.

skoda fabia

Fot. Skoda

vw polo

Fot. VW

Który samochód lepszy – Polo czy Fabia?

Skoda jest marką, która również bardzo stawia na możliwości transportowe swoich modeli. Tradycyjnie więc w poszczególnych segmentach oferuje największe bagażniki. Fabia nie jest wyjątkiem. Z 380 litrami ma największy bagażnik wśród małych miejskich hatchbacków, który po złożeniu tylnych oparć powiększa się do 1190 litrów. To wartości, których nie musiałyby się wstydzić nawet samochody kompaktowe. Ponadto już podstawowe wyposażenie Ambiente zapewnia pakiet drobnych elementów w bagażniku, które docenią klienci w codziennym życiu. Praktyczność kabiny może zwiększyć składane oparcie fotela pasażera, które jest częścią dodatkowo płatnego pakietu. Do Fabii załadujesz wtedy przedmioty o długości do 226 cm.

Volkswagen jednak też nie zawodzi wielkością bagażnika. W standardowym układzie Polo oferuje 351 litrów. Już od podstawowego wyposażenia Life ma podwójną podłogę, więc po złożeniu tylnych oparć z tyłu można stworzyć równą powierzchnię ładunkową. Pojemność transportowa wzrasta wtedy do 1125 litrów. Przyjemne jest także filcowe obicie nadkoli, Fabia ma w tym obszarze twardy plastik. Krawędź załadunkowa znajduje się na wysokości 67 cm nad ziemią – o centymetr niżej niż w Fabii.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Hatchback. Co to za rodzaj nadwozia? Historia, przykłady

Wybór rozsądkiem

Z jednostek napędowych w tej parze nie ma zbyt dużego wyboru. Zwłaszcza w przypadku Volkswagena oferta jest mocno okrojona. Jeśli nie liczymy sportowej wersji GTI z mocnym 2.0 o mocy 207 KM, Polo może mieć pod maską tylko turbodoładowany silnik benzynowy 1.0 TSI (95 albo 116 KM) oraz 1.0 MPI o mocy 80 KM. Fabia ma listę dłuższą o turbodoładowany czterocylindrowiec 1.5 TSI 150 KM. MPI i 1.5 TSI stanowią jednak marginalny udział w sprzedaży.

Oba testowane samochody napędza podstawowa wersja turbodoładowanego benzynowego trzycylindrowca 1.0 TSI o mocy 95 KM dostępnej między 5000 a 5500 obr/min i momencie obrotowym 175 Nm, który jest dostępny od 1600 do 3500 obr/min. Standardowo ten silnik jest połączony z pięciobiegową skrzynią manualną. Podoba nam się w nim to, że bardzo dobrze maskuje trzycylindrową konstrukcję. Pracuje spokojnie nawet na biegu jałowym, a wibracje nie przenoszą się do samochodu. Jest też przyjemnie wyciszony, więc podczas spokojnej jazdy tylko cicho szumi i w ogóle nie daje o sobie znać. Typowy dźwięk trzycylindrowy zaczyna się wydobywać spod maski dopiero przy wysokich obrotach. Niestety słabsza wersja 1.0 TSI nie dysponuje dwumasowym kołem zamachowym i ruszanie jest z nią bardziej szarpane. Z pomocą pięciu długich przełożeń nie jest to żaden drapieżnik, raczej wytrwały biegacz.

skoda fabia

Fot. Skoda

vw polo

Fot. VW

Ten sam silnik w obu modelach to dobry wybór

Trzycylindrowy silnik budzi się powoli od 1500 obrotów i bardziej ożywia się około 1800 obr/min. Strzałki w obu samochodach pokazują nam, że mamy zmieniać biegi wcześnie i nie wkręcać silnika na wysokie obroty. Najczęściej nie pozwalają nam przekroczyć granicy dwóch tysięcy obrotów, co w przypadku zmiany na wyższy bieg oznacza spadek do krytycznych 1500 obr/min. Litrowy trzycylindrowiec w tym tempie nie ma zbyt wiele wigoru i działa ospale.

Na spokojne stopniowe przyspieszanie to wystarczy, ale jest zupełnie bez znaczenia, czy lekko dotykasz pedału gazu, czy jest wciśnięty do podłogi. Jeśli jednak strzałki chcą, żebyś zmienił bieg podczas jazdy pod górę, zignoruj je. Ponadto Polo do około 1700 obrotów dość dudni. W Fabii jednak niczego podobnego nie zauważyliśmy. Lepiej jest poruszać się raczej między 2 a 2,5 tys. obrotów. Przy wyprzedzaniu konieczne jest zredukowanie biegu i wywindowanie obrotów do trzech tysięcy. Od nich praca silnika jest żwawa i ciągnie płynnie aż do 6500 obr/min, kiedy zadziała ogranicznik.

Charakter silnika poznaje się też po elastyczności. Różnice między trójką a czwórką przy pomiarze przyspieszenia od 60 do 100 km/h oraz między czwórką a piątką od 80 do 120 km/h są bardzo duże. Przy sześćdziesiątce na czwórce silnik kręci się bowiem 1700 obrotów i dopiero szykuje się do wyraźniejszej akcji. Tak samo jest na piątce przy 80 km/h, gdy rozpędza się od 1800 obr/min. Zaskakująco Polo jest zawsze o pół sekundy szybsze, co można by wytłumaczyć innymi kołami. 17″ Skody są cięższe, więc trudniej je rozkręcić, a szersze opony stawiają większy opór.

Ogólnie możemy powiedzieć, że życie z silnikiem 1.0 TSI jest przyjemne, co potwierdzają zmierzone przez nas zużycia paliwa, które odpowiadają danym producenta. Z Fabią pokonaliśmy trasę testową ze średnim zużyciem 5,2 l/100 km, komputer pokładowy Polo pokazywał nam średnie zużycie 5,3 l/100 km.

Fabia vs. Polo. Tylko drobne różnice

Mimo że oba samochody stoją na tej samej platformie MQB A0 z przednimi zawieszeniami McPherson i tylnymi belkami skrętnymi, różne koła skutkują także nieco odmiennym zachowaniem w czasie jazdy.

Węższe opony 195/55 R16 z wyższymi ściankami bocznymi są bardziej podatne i w Volkswagenie łagodniej wygładzają nierówności. W Fabii obutej w szersze opony o niższym profilu 215/45 R17 wiemy nawet o drobnych nierównościach. Duże wyboje czy zapadnięte studzienki oba samochody pokonują z gracją i ani razu ich amortyzatory nie doszły do skrajnych pozycji. Z oponami wiąże się także krótsza droga hamowania Skody, ponieważ większa powierzchnia styku jest lepsza do zwalniania.

Układ kierowniczy jest taki sam – precyzyjny, intuicyjny i komunikatywny. Kierowca dokładnie wie, co dzieje się z samochodami i gdzie są skierowane przednie koła. Dlatego też czujemy się w nich bezpiecznie w każdej sytuacji drogowej, a zakręty można pokonywać bardziej sportowo. Manewr wymijania wykonują precyzyjnie i pewnie. Samochody zwinnie przemykają między pachołkami i natychmiast reagują na polecenie kierownicy. Zmianom kierunku towarzyszą raczej łagodniejsze przechyły nadwozia.
Drobne różnice są zauważalne tylko na granicy przyczepności i podczas szybkiego przesiadania się z jednego samochodu do drugiego.

Skoda sprawia wrażenie stabilniejszej. Zewnętrzne koła wgryzają się w asfalt i trzymają. Pozytywny wpływ na to ma dłuższy rozstaw osi, szersza karoseria, a także znacznie większy rozstaw kół na przedniej i tylnej osi. Swój udział mają też większe koła.
Fabia może oprzeć się o nawierzchnię większą powierzchnią tarcia, ale także Polo trzyma się doskonale, a ponadto jest bardziej przewidywalne. Przy szybkiej zmianie kierunku lekko się bowiem ślizga. Czujemy, jak samochód zaczyna powoli sunąć w bok i jak następnie delikatnie interweniuje system stabilizacji. Cały proces jest płynniejszy i kierowca wie, że powoli traci przyczepność. Włączenie systemu stabilizacji w Skodzie jest ostrzejsze. Fabia długo trzyma się drogi, potem zrywa przyczepność i elektronika musi zainterweniować bardziej zdecydowanie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Peugeot 408 1.2 PureTech czy Renault Arkana 1.3 TCe? Porównujemy francuskie crossovery

Fabia czy Polo. Który samochód kupić?

Oba małe miejskie hatchbacki należą do prymusów segmentu, ale o symboliczny krok do przodu jest Skoda Fabia. Ze względu na młodszy wiek wygląda atrakcyjniej, jej przytulne i dopracowane wnętrze znacznie przewyższa nieco przestarzałą kabinę Volkswagena. Chociaż Polo oferuje pasażerom wystarczająco dużo miejsca, to także pod tym względem Skoda jest znowu lepsza, co wieńczy o kilka litrów większy bagażnik wyposażony w sprytne rozwiązania. Pod względem jazdy samochody są wyrównane i zależy to od tego, jakie wybierzesz opony. Tak samo jest z właściwościami silnika i zużyciem paliwa. Polo z pewnością nie jest złym samochodem. Komuś może się podobać i na pewno znajdą się też kierowcy, którym będzie odpowiadać dotykowe sterowanie klimatyzacją czy nie najlepiej wykonany cyfrowy zestaw wskaźników. Jednak głównym problemem Polo jest wygórowana cena.

Oceń nasz artykuł!