Connect with us

Wpisz wyszukiwaną frazę:

News

10 procent to za mało. Porsche zwolni jeszcze więcej pracowników

Porsche mierzy się z konsekwencjami jednej z najbardziej ryzykownych decyzji w swojej historii. Niemiecki producent sportowych samochodów zapowiedział kolejne zwolnienia, ponieważ wcześniejszy plan redukcji około 10 proc. etatów nie wystarczy, by poradzić sobie ze skutkami kosztownej zmiany strategii. Firma chce wrócić do równowagi finansowej i jednocześnie zmienić podejście do elektryfikacji swojej oferty.

porsche strategia
Fot. Porsch

Jeszcze niedawno Porsche było symbolem stabilności i wysokich marż w branży motoryzacyjnej. Dziś producent musi mierzyć się z konsekwencjami przyspieszonej transformacji w stronę elektromobilności, która nie przyniosła oczekiwanych efektów rynkowych. W efekcie firma zmuszona jest do głębokiej restrukturyzacji – zarówno produktowej, jak i organizacyjnej.

Strategiczny zwrot Porsche kosztuje firmę setki miliardów

Zmiana polega na szerokim przedefiniowaniu strategii firmy. Porsche zaczęło w dużej mierze wracać do silników spalinowych, a jednocześnie przygotowuje głęboką reorganizację swojej gamy modelowej. W praktyce oznacza to próbę rozpoczęcia nowego rozdziału po okresie intensywnego i – jak dziś oceniają analitycy – zbyt pospiesznego przejścia w stronę elektromobilności.

Modele wprowadzone już na rynek pozostaną jednak w ofercie, między innymi dlatego, że producent nie ma dla nich w tej chwili realnych alternatyw.

Ten strategiczny zwrot ma jednak ogromną cenę. Korekta wcześniejszych decyzji kosztuje firmę ogromne pieniądze, a wraz z nią pojawia się coraz więcej trudnych historii pracowników, którzy odczuwają skutki zmian. Restrukturyzacja nie dotyczy bowiem wyłącznie produktów, lecz także całej struktury organizacyjnej przedsiębiorstwa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Szef Porsche odchodzi po serii porażek. Inwestorzy nie chcieli już dłużej znosić miliardowych strat

Nieprzemyślana elektryfikacja i problemy na rynku chińskim

Zdaniem obserwatorów branży jednym z głównych powodów obecnego kryzysu Porsche była zbyt szybka decyzja o przejściu w kluczowych segmentach niemal wyłącznie na napęd elektryczny. Strategia ta opierała się w dużej mierze na wczesnych, często mylących danych rynkowych sugerujących gwałtowny wzrost popytu na samochody elektryczne.

Sama obecność kilku modeli elektrycznych w ofercie nie byłaby dla producenta problemem. Trudności pojawiły się jednak dlatego, że część z nich nie odpowiadała oczekiwaniom klientów, a dodatkowo proces elektryfikacji zaczął wpływać także na pozostałe modele w gamie. To osłabiło tradycyjne atuty marki, które przez lata budowały jej reputację.

Sytuację dodatkowo pogorszyła sytuacja w Chinach – jeszcze niedawno największym rynku Porsche. Właśnie tam sprzedaż samochodów elektrycznych marki okazała się szczególnie trudna, a producent nie jest dziś w stanie sprzedawać ich w liczbach zbliżonych do wcześniejszych oczekiwań. Połączenie tych czynników doprowadziło do gwałtownego spadku marż i zysków firmy.

Ponad 4 tysiące miejsc pracy do likwidacji

Konsekwencją obecnej sytuacji jest konieczność radykalnych oszczędności. Porsche zapowiedziało już wcześniej redukcję około 10 procent z około 40 tysięcy miejsc pracy w firmie. Okazuje się jednak, że skala cięć będzie większa niż pierwotnie zakładano.

Nowy dyrektor generalny Porsche, Michael Leiters, jasno wskazał, że dotychczasowy plan nie wystarczy do przywrócenia firmie stabilności finansowej. Według zapowiedzi liczba zlikwidowanych stanowisk w ciągu najbliższych trzech lat przekroczy 4 tysiące.

Warto jednak zaznaczyć, że firma nie planuje przede wszystkim bezpośrednich zwolnień. W Niemczech takie działania są kosztowne i budzą duże kontrowersje społeczne. Zamiast tego Porsche chce ograniczać zatrudnienie poprzez brak zatrudnienia nowych pracowników w miejsce osób odchodzących na emeryturę lub zmieniających pracę, a także poprzez programy dobrowolnych odejść.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Koniec ery ekranów dotykowych? Producenci aut „zmuszeni” do powrotu fizycznych przycisków

Nowa strategia Porsche

Jednym z elementów naprawy sytuacji finansowej jest także konieczność dokonania dużych odpisów związanych z wcześniejszą strategią. Jednocześnie Michael Leiters chce poprawić rentowność firmy poprzez rozwijanie bardziej pożądanych przez klientów wersji i specjalnych odmian modeli. W praktyce oznacza to większy nacisk na unikalne konfiguracje i limitowane warianty, które pozwalają zwiększać marże.

Porsche liczy, że dzięki tym działaniom wejdzie w następną dekadę jako firma nieco mniejsza, ale bardziej elastyczna i efektywna. Kluczową rolę w ofercie mają nadal odgrywać modele spalinowe i hybrydowe także po 2030 roku, natomiast gama samochodów elektrycznych ma być rozwijana ostrożniej i dostosowywana do realnego popytu, a nie do ambitnych, z góry narzuconych terminów transformacji.