Connect with us

Wpisz wyszukiwaną frazę:

News

Skandal z wietnamskim producentem samochodów. Zamykał pracowników w fabrykach, aby zmusić ich do pracy w nocy

Wietnamski miliarder Pham Nhat Vuong w zeszłym roku mógł świętować kolejny sukces w swojej karierze. Po zbudowaniu fortuny na produktach spożywczych i nieruchomościach, jego najnowsze przedsięwzięcie – firma motoryzacyjna VinFast – osiągnęła na giełdzie kapitalizację, o której mogli tylko pomarzyć producenci z wieloletnim doświadczeniem w branży. To był jednak symboliczny początek problemów.

vinfast vf6
Fot. VinFast

Jednak od tego czasu wartość akcji firmy drastycznie spadła. W sierpniu 2023 roku jedna akcja była warta 69 dolarów, podczas gdy od końca marca 2024 roku jej wartość nie przekroczyła 5 dolarów. Ten spektakularny spadek można porównać do zjazdu po czarnej trasie narciarskiej – tak gwałtowny i nieprzewidywalny.

Warto zauważać, że początkowa kapitalizacja rynkowa nie była w pełni miarodajna, ponieważ niemal wszystkie akcje pozostały w rękach założyciela. Jednak to nie kwestie giełdowe najbardziej zaszkodziły reputacji wietnamskiej marki.

Na światło dzienne zaczęły wychodzić informacje o niskiej jakości produktów VinFast. Firma próbowała radzić sobie z tym problemem w bardzo kontrowersyjny sposób – poprzez próby przekupstwa dziennikarzy, którzy mieli przymknąć oko na niedociągnięcia i przedstawiać markę w lepszym świetle. Zagraniczni dziennikarze mogli się jeszcze cieszyć, że po odmowie przyjęcia łapówki nie spotkał ich los pewnego wietnamskiego nauczyciela, który po krytyce firmy zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Ta sytuacja rzuca niepokojące światło na metody działania przedsiębiorstwa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Chiński silnik 1.5 w nowych Mercedesach. W ramach cięcia kosztów

Niepokojące praktyki w fabrykach pracowniczych

Negatywne recenzje naturalnie przełożyły się na słabe wyniki sprzedaży, jednak znaleźli się klienci, którzy zdecydowali się na zakup samochodów VinFast. Niektórzy zapłacili za tę decyzję najwyższą cenę. Historia Hazara Denli, inżyniera pracującego dla Tata Technologies Limited (TTL), rzuca nowe światło na problemy jakościowe w VinFast. Jako specjalista odpowiedzialny za komponenty podwozia, wielokrotnie zgłaszał zastrzeżenia dotyczące ich jakości i bezpieczeństwa.

Gdy jego apele o priorytetowe traktowanie bezpieczeństwa pozostały bez odzewu ze strony przełożonych, zdecydował się odejść z TTL. Później zatrudnił się w Jaguar Land Rover, skąd został zwolniony w tym roku za krytykę VinFast w mediach społecznościowych. Denli zdecydował się zabrać głos publicznie po tym, jak w jednym z pojazdów marki, z powodu wadliwej konstrukcji, zginęła cała rodzina.

Obecnie Denli ponownie zabiera głos w sprawie VinFast, ujawniając jeszcze bardziej szokujące praktyki. Według jego relacji, potwierdzonej przez innych pracowników i dokumenty wewnętrzne, firma miała zamykać pracowników w fabrykach, zmuszając ich do pracy przez całą noc.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Elektryczna strategia Porsche to klapa. Będzie powrót do korzeni

Dyktatorski styl zarządzania we współpracy z… publicznymi służbami

Oficjalnie firma tłumaczyła zamykanie pracowników względami bezpieczeństwa podczas pandemii koronawirusa. Jednak trudno dać wiarę tym wyjaśnieniom, szczególnie w świetle rosnącej liczby wypadków w miejscu pracy w tym okresie. Wszystko wskazuje na to, że firma wykorzystała sytuację pandemiczną jako pretekst do zwiększenia wydajności produkcji, nie bacząc na koszty ludzkie. Wygląda na to, że sukces biznesowy sprawił, iż Pham Nhat Vuong przyjął dyktatorski styl zarządzania.

Co więcej, działania firmy wydają się być chronione przez wietnamską policję. W 2022 roku aresztowano dziewięć osób za rzekome rozpowszechnianie fałszywych informacji o zakazie podróży zagranicznych wydanym przez szefa firmy. Paradoksalnie, te same informacje zostały niedawno potwierdzone przez źródła cytowane przez The Times, co dodatkowo uwiarygadnia relację Hazara Denli.

4/5 (Liczba głosów: 1)