Czego szukasz?

Samochody nowe

Porsche daleko od rezygnacji ze spalinówek. Ta nowość dostała świetne, benzynowe 500 KM

Niektórzy mówią, że Porsche żegna się z silnikami spalinowymi, ale to bzdura. Niemiecki producent właśnie wypuścił niesamowitą nowość z silnikiem spalinowym o mocy 500 KM.

porsche 718 spyder 2023
Fot. Porsche

Elektryczne samochody tego typu nie mają prawa bytu

Minęło już ponad piętnaście lat, odkąd na rynku pojawiła się Tesla Roadster. Na początku powaliła swoją dynamiką i niemal niesłyszalnymi osiągami. Ale niedługo potem upojenie zastąpiło rozczarowanie. Bo brak dźwięku z własnego układu napędowego sprawił, że hałas innych samochodów był znacznie bardziej słyszalny. A sama jazda stała się nieco nieciekawa, bo zwyczajnie brakowało mi ścieżki dźwiękowej wytwarzanej przez silnik spalinowy, która potęguje wrażenia z jazdy, czy się to komuś podoba, czy nie.

Z tego powodu trochę nie rozumiem starań Porsche o zastąpienie spalinowego Boxstera i Caymana następcą z napędem elektrycznym. To prawda, że ta para nie cieszy się ogromną sprzedażą (18 203 sztuki w zeszłym roku, najmniej ze wszystkich modeli marki), ale z drugiej strony to nie są samochody, które tylko siedzą w kolekcjach. Zamiast tego ich właściciele aktywnie z nich korzystają. A jeśli weźmiemy pod uwagę, że znaczna część z nich płaci dodatkowo za przycisk wzmacniający odgłos wydechu, to jasne jest, że odpowiednie brzmienie po prostu należy się tym maszynom.

Ale właśnie tego Porsche zamierza pozbawić swoich fanów. Dla marki z Zuffenhausen może to być krok za daleko, w końcu Taycan też nie jest do końca bestsellerem. W zeszłym roku sprzedał się w ilości zaledwie 34 801 sztuk, czyli o 16 procent mniej niż rok wcześniej. Dla porównania, 911 miało 40 410 rejestracji, co stanowiło 5-procentowy skok rok do roku. Co więcej, elektryczny układ napędowy pasuje do Taycana; to przede wszystkim szybkie GT. Cayman natomiast powinien odnaleźć się w domu zarówno na okręgu, jak i na torze. Tam dla odmiany przeszkadzać mu będzie siłą rzeczy bardzo ograniczony zasięg w ostrej jeździe, gdzie dziesiątki kilometrów to maksimum.

Co zrobi Porsche?

Jesteśmy więc naprawdę ciekawi, jak rozwinie się wszystko wokół elektrycznego następcy wspomnianego duetu. Odpowiedzi poznamy jednak dopiero w 2025 roku, kiedy to auto ma zadebiutować. Co więcej, nie będzie to następca w prawdziwym tego słowa znaczeniu, ponieważ Porsche już otworzyło tylne drzwi i powiedziało, że spalinowy duet pozostanie w sprzedaży obok wariantu bateryjnego jeszcze przez długi czas. Potem znowu, skoro Unia Europejska ma w 2026 roku ponownie rozważyć swoje zamiary dotyczące elektrycznej rewolucji, możliwe, że w końcu doczekamy się powrotu zdrowego rozsądku do Brukseli i Zuffenhausen.

Zostawmy jednak przyszłość na boku, a zamiast tego zajmijmy się teraźniejszością. Marka zaprezentowała bowiem nową edycję modelu 718 Spyder RS, najmocniejszego w historii Boxstera i Caymana. Napędza go atmosferyczny sześciocylindrowiec z 911 GT3, czterolitrowa jednostka dostrojona do mocy 500 KM i 450 Nm. Dzięki tej mocy skierowanej na tylne koła, samochód osiąga 60 w 3,4 sekundy, a 200 w 10,9 sekundy. Prędkość maksymalna wzrasta wtedy z trzystu do 308 km/h.

Brak manuala w gamie jest ze zrozumiałych względów rozczarowujący, ale silnik, który radzi sobie do 9000 obrotów może być mimo wszystko wystarczającą atrakcją dla konserwatywnej klienteli. Podobnie jak waga, którą udało się zredukować do 1 410 kg. Spyder RS jest nawet o pięć kilogramów lżejszy od Caymana GT4 RS. To między innymi zasługa ręcznie sterowanego płóciennego dachu, który składa się z dwóch części, które bez problemu można „zmieścić” w bagażniku. Waży zaledwie 18,3 kg, czyli o 16,5 kg mniej niż Porsche Boxster.

Bardziej agresywny design to obecnie klasyka gatunku

Producent samochodów przyjrzał się również podwoziu, a także wyglądowi zewnętrznemu. Mamy więc bardziej agresywny przedni zderzak czy wloty powietrza NACA w przedniej masce. Z tyłu wprawdzie brakuje charakterystycznego skrzydła jak w Caymanie, ale zamiast niego pojawił się słynny „ducktail”. Można też wspomnieć o 20-calowych kutych felgach, a także o możliwości regulacji stabilizatorów czy pochylenia kół i podwozia. To ostatnie zresztą zostało obniżone o 30 milimetrów. Zmieniono jednak również charakterystykę sprężyn i amortyzatorów.

Jeśli standardowe wyposażenie to dla Was za mało, możecie sięgnąć po pakiet Weissach RS. W jego skład wchodzi między innymi tytanowy wydech zastępujący podstawowy, lekki. Dostajemy jednak także więcej włókna węglowego, a także klapę Gurneya zdobiącą wspomniany wcześniej spojler. Dalej mamy wyjątkowy zegarek, którego rotor został zainspirowany projektem tych kutych z lat 20-tych. Pasek jest wtedy wykonany z tej samej skóry co tapicerka wnętrza, przy czym można oczywiście sparować również kolor.

Można tylko dodać, że nowość zadebiutuje publicznie w czerwcu w Zuffenhausen z okazji 75. rocznicy rozpoczęcia produkcji samochodów w tym mieście. Niedługo potem 718 Spyder RS skieruje się na Festival of Speed w Goodwood. Klienci mogą jednak zacząć składać zamówienia już teraz, a samochód kosztuje w Niemczech 155 575 euro.