Przyczyny tej strategii są złożone i wynikają z połączenia unijnych regulacji oraz globalnych barier handlowych. W Europie obowiązują rygorystyczne normy emisji CO2, które penalizują pojazdy o wyższej konsumpcji paliwa. Corolla GR, mimo że napędzana stosunkowo niewielkim, trzycylindrowym silnikiem, generuje 304 konie mechaniczne, co może być problematyczne w świetle tych przepisów.
Tymczasem w USA popyt na ten model przerasta możliwości produkcyjne fabryki w Japonii. Aby sprostać zapotrzebowaniu, Toyota zdecydowała się uruchomić produkcję w swojej fabryce w Burnaston w Wielkiej Brytanii. Samochody wyprodukowane w Europie będą jednak przeznaczone wyłącznie na rynek amerykański, co podkreśla paradoks tej sytuacji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Toyota wstrzymuje budowę fabryki baterii. Tak, z powodu braku zainteresowania
Chaos w motoryzacji
Sytuacja z Corollą GR jest kolejnym przykładem chaosu panującego w świecie motoryzacji. W normalnych warunkach firma, widząc popularność swojego produktu, rozszerzyłaby jego dostępność na kolejne rynki. Toyota jednak, podobnie jak Ford w przypadku modelu Focus ST, wybiera inną drogę. Zamiast oferować Corollę GR w Europie, koncentruje się na eksporcie, ignorując potencjalny popyt na Starym Kontynencie.
Ford, o czym wspominano wcześniej, również zmagał się z problemem zarządzania popularnymi modelami. Focus ST sprzedawał się znakomicie, ale zamiast przedłużyć jego dostępność, producent zdecydował się zakończyć przyjmowanie zamówień. Toyota, choć podejmuje kroki w celu zwiększenia produkcji Corolli GR, nie zamierza zmieniać swojej polityki wobec Europy, co rodzi pytania o logikę takich decyzji.
Przyczyną mogą być unijne regulacje, które stawiają przed producentami samochodów coraz trudniejsze wyzwania. Wysokie kary za przekroczenie limitów emisji CO2 zmuszają firmy do ostrożnego planowania swojej oferty. W przypadku Corolli GR, mimo jej nowoczesnego silnika i napędu na cztery koła, Toyota najwyraźniej uznała, że wprowadzenie tego modelu na rynek europejski byłoby zbyt ryzykowne.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Toyota Corolla TS kombi 2025. Wersje, silniki, opcje, ceny. Wszystko, co powinniście wiedzieć
Brytyjska fabryka dla amerykańskiego rynku
Toyota oficjalnie potwierdziła, że produkcja Corolli GR zostanie uruchomiona w fabryce w Burnaston w brytyjskim Derbyshire. To zakład, w którym powstaje już standardowa wersja Corolli, co ułatwia dostosowanie linii produkcyjnej do nowego modelu. Decyzja ta pozwala Toyocie obniżyć koszty transportu i cła, ponieważ samochody eksportowane z Wielkiej Brytanii do USA podlegają niższym taryfom (10%) niż te z Japonii (25%).
Ta decyzja Toyoty przypomina historyczne działania innych producentów, takich jak BMW, które również produkowały samochody w jednych krajach, by sprzedawać je w innych. Pokazuje to, jak globalne uwarunkowania, takie jak cła i regulacje środowiskowe, komplikują strategie firm motoryzacyjnych, prowadząc do sytuacji, w których logika rynkowa ustępuje miejsca biurokratycznym wymogom.
Corolla GR, z jej manualną skrzynią biegów, napędem na cztery koła i kompaktowym, ale mocnym silnikiem, mogłaby być hitem w Europie. Niestety, dla europejskich kierowców pozostaje jedynie obiektem westchnień, a produkcja w Burnaston staje się kolejnym dowodem na to, że w motoryzacji zdrowy rozsądek nie zawsze wygrywa z biurokracją.
