W trzecim kwartale bieżącego roku Porsche odnotowało stratę operacyjną w wysokości 967 milionów euro, w porównaniu do 974 milionów euro zysku w analogicznym okresie poprzedniego roku. Różnica między trzecim kwartałem 2025 a 2024 roku wynosi więc niemal 2 miliardy euro. Analitycy przewidywali straty na poziomie około 600 milionów euro, jednak rzeczywistość okazała się znacznie gorsza.
Według dyrektora finansowego Porsche, Jochena Brecknera, katastrofalne wyniki wynikają głównie z nadzwyczajnych kosztów związanych z rewizją strategii elektrycznej. Obejmuje to decyzję o zaprzestaniu wewnętrznej produkcji baterii oraz ograniczeniu ekspansji gamy modeli elektrycznych. Te zmiany strategiczne mają kluczowe znaczenie dla przyszłości firmy, choć generują ogromne obciążenia finansowe w krótkim terminie.
Nieudana strategia elektryfikacji obciąża finanse Porsche
Porsche pierwotnie planowało, że do 2030 roku 80 procent sprzedawanych samochodów będzie w pełni elektrycznych, jednak rynek wymusił korektę tych ambicji. Zmiana celów strategicznych spowoduje łączny wpływ na rachunki roczne w wysokości 3,1 miliarda euro. Choć początkowo modele 718 Boxster i Cayman miały być w 100 procentach elektryczne, w następnej generacji zachowają silniki spalinowe.
Dyrektor finansowy Breckner podkreślił, że 2025 rok będzie najniższym punktem w historii marki, po którym nastąpi znacząca poprawa od 2026 roku. Do tego czasu rentowność sprzedaży spadnie do zaledwie 2 procent, co stanowi drastyczny spadek w porównaniu do 14 procent w poprzednim roku. Porsche, dawniej jedna z najbardziej dochodowych marek motoryzacyjnych na świecie, straciło status „złotej kury” dla zmagającego się z problemami Volkswagena.
Firma oczekuje, że w 2026 roku rentowność wzrośnie do wysokiego jednocyfrowego poziomu, choć nadal będzie daleka od 14 procent osiągniętych w 2024 roku. Te prognozy wskazują na długoterminowe wyzwania, związane z adaptacją do zmieniających się warunków rynkowych. Restrukturyzacja strategii elektrycznej jest niezbędna, ale jej koszty są obecnie dominującym czynnikiem obciążającym bilans.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Szef Porsche odchodzi po serii porażek. Inwestorzy nie chcieli już dłużej znosić miliardowych strat
Problemy rynkowe w Chinach i USA pogłębiają kryzys
Oprócz niepowodzeń w dziedzinie elektromobilności, Porsche zmaga się z poważnymi trudnościami na kluczowych rynkach. Sprzedaż w Chinach, które są największym rynkiem zbytu dla marki, spadła znacząco, a Breckner przyznał, że tendencja ta utrzyma się również w 2026 roku. W rezultacie Porsche zamknie prawie połowę swoich salonów w Chinach, redukując ich liczbę z 150 do zaledwie 80 do 2027 roku.
Dodatkowym obciążeniem są cła nałożone przez Stany Zjednoczone, które w bieżącym roku kosztować będą firmę około 700 milionów euro. Porsche planuje częściowo zrekompensować te straty poprzez podwyżki cen na rynku amerykańskim, jednak zyski nadal będą niższe niż wcześniej. Te zewnętrzne czynniki rynkowe komplikują sytuację finansową i operacyjną marki.
Nowy prezes Porsche, Michael Leiters, były szef McLarena, dziedziczy po Oliverze Blumie pełnowymiarowy kryzys. Obejmuje on wewnętrzną restrukturyzację oraz redukcję 1900 miejsc pracy w nadchodzących latach. Breckner zapowiedział drugi pakiet środków przed końcem roku, z poszukiwaniem dużych rozwiązań we współpracy z przedstawicielami pracowników, aby zapewnić długoterminową stabilność.
