Specyfikacja techniczna JAC T9
Sercem JAC T9 jest 2-litrowy turbodiesel o mocy 170 KM przy 3600 obr./min i maksymalnym momencie obrotowym 410 Nm dostępnym w zakresie 1500-2500 obr./min. Jednostka współpracuje z 8-biegową przekładnią automatyczną ZF oraz dołączanym napędem 4×4 z reduktorem i blokadą tylnego dyferencjału. Taki układ pozwala na sprawne holowanie przyczep o masie do 3,5 tony oraz transport ładunków o masie do 1 tony.
JAC T9 ma typową dla pickupów ramową konstrukcję. Przy rozstawie osi 3110 mm jego długość całkowita to 5,33 m, szerokość 1,97 m, a wysokość 1,92 m. Są to wymiary zbliżone do Toyoty Hilux i tylko nieznacznie mniejsze od Forda Rangera. Prześwit wynosi solidne 210 mm, maksymalna głębokość brodzenia to 800 mm, kąt natarcia 27 stopni, a kąt zejścia 23 stopnie.

Fot. JAC

Fot. JAC
Luksusowe wnętrze i bogate wyposażenie
W kabinie JAC T9, zwłaszcza w topowej wersji Haven, znajdziemy naprawdę luksusowe jak na pickupa wykończenie i bogate wyposażenie. Uwagę zwraca duży, 10,4-calowy ekran systemu multimedialnego umieszczony pionowo na środku deski rozdzielczej. Wyświetla on m.in. obraz z kamer 360 stopni. Zegary są cyfrowe, a kierowca ma do dyspozycji też fizyczne przyciski, ładowarkę indukcyjną do smartfona oraz podgrzewane, skórzane fotele.
W Australii JAC T9 dostępny jest w dwóch wersjach wyposażenia. Bazowa Oasis kosztuje 42 660 dolarów australijskich, co przekłada się na ok. 26 tys. euro. Bogatsza Haven to wydatek 45 630 AUD, czyli jakieś 27,9 tys. euro. Warto dodać, że pickup otrzymał maksymalną, 5-gwiazdkową notę w testach bezpieczeństwa ANCAP.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sprzedaż pick-upów w Polsce 2024. Hilux liderem, zaskoczenie na drugim miejscu
Model T9 jest już od 2020 roku z powodzeniem sprzedawany w Chinach, a niedawno przeszedł modernizację. W przyszłości ofertę pickupa w Australii ma wzbogacić jeszcze w pełni elektryczna wersja z dwoma silnikami. Jeśli rynkowy debiut JAC T9 w tym kraju okaże się sukcesem, niewykluczone, że chiński producent zdecyduje się wprowadzić go również do Europy, w tym do Polski. Biorąc pod uwagę ofensywę chińskich producentów na Stary Kontynent, wprowadzenie w pełni elektrycznej wersji jest wręcz prawdopodobne.
