Connect with us

Wpisz wyszukiwaną frazę:

News

Nissan w głębokim kryzysie. 12-14 miesięcy na uratowanie firmy

Japoński gigant motoryzacyjny Nissan znalazł się w dramatycznej sytuacji finansowej, co potwierdził sam dyrektor generalny Makoto Uchida, ogłaszając wprowadzenie „trybu awaryjnego” w firmie. To właśnie podczas tego przełomowego wystąpienia u jego boku stał jeszcze Stephen Ma, dyrektor finansowy, który teraz również zdecydował się opuścić przedsiębiorstwo. Ta decyzja jest kolejnym sygnałem poważnych turbulencji w koncernie.

makoto uchida
Fot. Nissan

Exodus kluczowych menedżerów rozpoczął się już wcześniej, kiedy to niecałe dwa lata temu ze stanowiska dyrektora operacyjnego zrezygnował Ashwani Gupta. Obecne odejście Stephena Ma, który objął stanowisko w 2019 roku, może być związane z rozpadem sojuszu z Renault, choć agencja Bloomberg nie potwierdziła jeszcze, czy całkowicie opuści firmę, czy tylko zmieni stanowisko.

W odpowiedzi na problemy Nissana głos zabrał nawet Elon Musk, który lakonicznie stwierdził, że „wiele firm motoryzacyjnych nie poradzi sobie z obecną sytuacją”. Szef Tesli praktycznie już spisuje japońskiego konkurenta na straty, co nie dziwi, biorąc pod uwagę, że jego firma osiąga w Stanach Zjednoczonych porównywalne wyniki sprzedaży, mimo że oferuje wyłącznie samochody elektryczne.

Ograniczona oferta i spadająca sprzedaż pogłębiają problemy Nissana

Obecna sytuacja Nissana na rynku jest szczególnie trudna ze względu na bardzo ograniczoną ofertę modelową. W Polsce marka oferuje niemal wyłącznie SUV-y i użytkowego użytkowego Townstara, do którego w przyszłym roku ma dołączyć Interstar.

Ta strategia produktowa sprawia, że Nissan zniknął z pola widzenia wielu potencjalnych klientów. Nie tylko miłośnicy sportowych modeli, takich jak 370Z czy GT-R, zostali pozbawieni możliwości zakupu nowego samochodu – firma nie ma w ofercie również podstawowych segmentów, takich jak sedany, kombi czy hatchbacki.

Najbardziej niepokojący jest jednak fakt, że nawet tam, gdzie oferta jest bogatsza, sprzedaż nie spełnia oczekiwań. W Stanach Zjednoczonych w trzecim kwartale tego roku sprzedano 212 068 nowych samochodów, co oznacza spadek o 2,2% rok do roku. Nawet model Versa, najtańszy nowy samochód dostępny na rynku amerykańskim, nie przynosi oczekiwanych rezultatów. W Polsce marka radzi sobie jako tako. Co prawda znajduje się dopiero na 19. miejscu w rankingu rejestracji według marek, ale znacząco zwiększyła sprzedaż względem zeszłego roku (+37%).

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Używany Nissan Cube – test, opinie. Niezwykły, ale niezawodny samochód

Dramatyczna walka o przetrwanie – Nissan ma tylko rok na uratowanie firmy

W obliczu pogarszającej się sytuacji, Nissan wprowadził radykalne środki oszczędnościowe. Planowana jest redukcja zatrudnienia obejmująca około 9 tysięcy pracowników, a kierownictwo, włącznie z dyrektorem generalnym Uchidą, dobrowolnie zgodziło się na obniżenie wynagrodzeń. Dodatkowo firma planuje ograniczyć produkcję na rynkach zamorskich.

Według źródeł wewnętrznych, jeśli te działania nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, firma może przestać istnieć już za 12-14 miesięcy. Sytuacja jest porównywalna do problemów koncernu Volkswagen, co oznacza, że Nissan potrzebuje zdecydowanego kierownictwa, aby przetrwać ten trudny okres.

Szczególnie niepokojące są wyniki sprzedaży samochodów elektrycznych, na które firma postawiła wszystko, podobnie jak wielu innych producentów. W okresie od stycznia do września globalnie sprzedano jedynie 80 tysięcy elektryków marki Nissan, co znacząco odbiega od oczekiwań i potrzeb finansowych firmy.

Rozpad aliansu z Renault komplikuje sytuację Nissana

Problemy Nissana pogłębia rozpad wieloletniego partnerstwa z Renault. Francuski producent rozpoczął wyprzedaż swoich udziałów w japońskiej firmie, potrzebując środków finansowych na rozwój własnego programu pojazdów elektrycznych. Ta decyzja stawia Nissana w jeszcze trudniejszej sytuacji.

Dane sprzedażowe z amerykańskiego rynku pokazują skalę problemów – mimo że w pierwszych dziewięciu miesiącach roku zarejestrowano 701 524 pojazdy, co oznacza minimalny wzrost o 0,6% rok do roku, to wynik ten jest daleki od satysfakcjonującego. Szczególnie niepokojący jest spadek sprzedaży w trzecim kwartale.

W obliczu tych wydarzeń Nissan stoi przed pilną potrzebą znalezienia nowego, silnego partnera strategicznego – może to być zarówno inny producent samochodów, jak i inwestor finansowy. Bez takiego wsparcia przyszłość firmy stoi pod dużym znakiem zapytania.