Connect with us

Wpisz wyszukiwaną frazę:

News

Mate Rimac rezygnuje z funkcji CEO swojej marki. Kulisy zaskakującej decyzji

To wydarzenie można porównać do sytuacji, w której Elon Musk odchodzi z Tesli – z tą różnicą, że Tesla nie nosi jego nazwiska. W przypadku Rimaca mówimy o marce stworzonej od podstaw przez charyzmatycznego wizjonera, która została nazwana jego imieniem. Mimo to Mate Rimac nie będzie już pełnił funkcji dyrektora generalnego w firmie, którą założył i wyniósł na szczyt branży hipersamochodów.

mate rimac
Fot. Rimac

Nowym szefem Rimac Group został dotychczasowy dyrektor operacyjny Nurdin Pitarević. To właśnie on przejmuje stanowisko CEO i będzie odpowiadał za dalszy rozwój przedsiębiorstwa, które stało się jednym z najważniejszych dostawców technologii dla światowej motoryzacji. Zmiana ta oznacza symboliczne zamknięcie pewnego etapu w historii chorwackiej marki.

Choć decyzja może zaskakiwać, zwłaszcza że Mate Rimac uchodzi za jednego z najbardziej lubianych i autentycznych liderów w branży motoryzacyjnej, w szerszej perspektywie wydaje się logiczna. Rimac to przede wszystkim pasjonat, który w wieku zaledwie 21 lat, w 2009 roku, założył firmę spełniającą jego motoryzacyjne marzenia. Jeszcze pięć czy sześć lat temu trudno było sobie wyobrazić, że zasiądzie także w fotelu szefa Bugatti.

Od elektrycznego BMW E30 do światowej elity hipersamochodów

Historia Mate Rimaca zaczęła nabierać tempa w 2007 roku, kiedy postanowił przerobić swoje BMW serii 3 generacji E30 na samochód elektryczny. Co istotne, nie kierowały nim względy ekologiczne, lecz czysto sportowa kalkulacja – z konwencjonalnym silnikiem spalinowym auto trafiałoby do wolniejszej klasy wyścigowej. Konwersja na napęd elektryczny przyniosła jednak znacznie lepsze osiągi i otworzyła mu drzwi do zupełnie nowego świata.

Zdobyte doświadczenie oraz rosnąca rozpoznawalność pozwoliły mu dwa lata później założyć firmę Rimac. Wraz z niewielkim zespołem rozpoczął prace nad supersamochodem Concept One, który miał udowodnić, że elektryczny napęd może rywalizować z najmocniejszymi konstrukcjami spalinowymi. Projekt ten stał się fundamentem dalszego rozwoju marki.

Powstało zaledwie osiem egzemplarzy Concept One, z których jeden rozbił Richard Hammond. Choć wypadek mógł wydawać się katastrofą wizerunkową dla młodego producenta, w praktyce przyniósł odwrotny efekt. Okazało się bowiem, że chorwacki supersamochód jest niezwykle bezpieczny, co w przypadku start-upu bez wieloletniej historii było ogromnym osiągnięciem i przyczyniło się do wzrostu prestiżu marki.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Totalna klapa Nissana. Elektryczny model kończy żywot po… 3 latach

Nevera, ograniczona produkcja i zmieniające się trendy wśród klientów

Naturalnym krokiem było stworzenie następcy Concept One. Tak narodziła się Nevera – model, który w wielu aspektach podniósł poprzeczkę jeszcze wyżej, zarówno pod względem osiągów, jak i technologii. Plan zakładał produkcję 150 egzemplarzy, co w świecie hipersamochodów jest liczbą bardzo ograniczoną.

Mimo to do dziś nie udało się całkowicie wyprzedać całej serii. W odpowiedzi na sytuację Mate Rimac ogłosił, że kolejny tego typu model w najbliższym czasie nie powstanie. Jak się okazało, fascynacja najbogatszych klientów wyłącznie elektrycznym napędem była stosunkowo krótkotrwała.

W centrum zainteresowania ponownie znalazła się technologia spalinowa, szczególnie w kontekście marki Bugatti. Wszystkie 250 egzemplarzy nadchodzącego modelu Tourbillon zostało już sprzedanych, mimo że do rozpoczęcia seryjnej produkcji pozostało jeszcze kilka miesięcy. Ten fakt mógł mieć istotny wpływ na decyzję Rimaca o zmianie swojej roli w strukturze firmy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pierwszy elektryk Lamborghini… będzie hybrydą. Marka zmienia plany

Nowe rozdanie w Rimac i możliwy scenariusz przejęcia Bugatti

Obecnie 38-letni przedsiębiorca przekazał stery w Rimac Nurdinowi Pitareviciowi, a jego dotychczasowe obowiązki operacyjne przejął Marko Kikljačić. To oni będą odpowiadać za rozwój technologii, które chorwacka firma dostarcza wielu czołowym producentom motoryzacyjnym. Wśród klientów Rimaca znajdują się Aston Martin, Hyundai, Koenigsegg oraz Porsche.

Rimac pozostaje także kluczowym partnerem Bugatti, ponieważ model Tourbillon – obok silnika V16 – wykorzystuje trzy silniki elektryczne. To połączenie klasycznej inżynierii z nowoczesną elektryfikacją idealnie wpisuje się w kompetencje technologiczne chorwackiej firmy. Jednocześnie pokazuje, że przyszłość hipersamochodów może opierać się na hybrydowym kompromisie między światem spalin a elektrycznością.

Sam Mate Rimac zamierza teraz w pełni poświęcić się marce Bugatti. Trudno się temu dziwić – kierowanie legendą z Molsheim, stojącą na szczycie motoryzacyjnej hierarchii, brzmi bardziej prestiżowo niż rola „zaledwie” CEO firmy technologicznej. W tle pozostają jednak wcześniejsze spekulacje, że Rimac mógłby w przyszłości całkowicie przejąć Bugatti. Ostatnie wydarzenia sugerują, że taki scenariusz wcale nie jest wykluczony – a jeśli do niego dojdzie, branża może stanąć przed kolejną spektakularną zmianą układu sił.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *