Connect with us

Wpisz wyszukiwaną frazę:

News

Carlos Tavares napisał książkę. Pomimo 23 mln euro odprawy wieszczy rozpad Stellantisa

Carlos Tavares, były prezes zarządu Stellantis, zrezygnował ze stanowiska niemal rok temu, a teraz wydał książkę, w której dzieli się spostrzeżeniami na temat wewnętrznego funkcjonowania koncernu. Publikacja ta rzuca światło na kulisy jego odejścia i zawiera kilka kontrowersyjnych opinii na temat przyszłości grupy. Tavares, który kierował firmą przez prawie cztery lata, nie ukrywa swoich obaw przed potencjalnym rozpadem sojuszu.

carlos tavares stellantis
Fot. Stellantis

W grudniu ubiegłego roku rezygnacja Tavaresa nastąpiła nagle i wzbudziła wiele spekulacji w branży motoryzacyjnej. Początkowo nie podano oficjalnych powodów, co tylko pogłębiło tajemniczość wokół decyzji. Jednak kilka tygodni później sam zainteresowany przyznał, że konflikt z radą nadzorczą był kluczowym czynnikiem, który doprowadził do jego odejścia.

Mimo niespodziewanego końca kariery w Stellantis, Tavares nie poniósł finansowych strat – koncern wypłacił mu odprawę w wysokości 23,1 miliona euro. Kwota ta odpowiada okresowi jego niemal czteroletniego kierownictwa i stała się tematem gorących dyskusji. Niedługo po opuszczeniu firmy były CEO rozpoczął pracę nad książką, w której opisuje swoje doświadczenia i wizję przyszłości branży.

Tajemnicza rezygnacja i hojna odprawa w wysokości 23,1 miliona euro

Rezygnacja Carlosa Tavaresa z funkcji CEO Stellantis miała miejsce w grudniu poprzedniego roku i zaskoczyła obserwatorów rynku. Stanowisko, które zwolnił, objął Antonio Filosa, co pozwoliło na kontynuację operacji bez większych zakłóceń. Cała sytuacja wydawała się nietypowa, biorąc pod uwagę stabilną pozycję Tavaresa w koncernie.

Późniejsze wyznania Tavaresa ujawniły, że powodem odejścia był brak porozumienia z radą nadzorczą. Różnice w wizjach strategicznych okazały się nie do pogodzenia, co ostatecznie skłoniło go do złożenia dymisji. Konflikt ten nie był publicznie znany przed jego oświadczeniem, co dodatkowo podsyciło plotki w mediach branżowych.

Odprawa w kwocie 23,1 miliona euro, którą otrzymał Tavares, stała się symbolem hojności korporacyjnej w obliczu rozstania. Środki te zostały wypłacone pomimo krótkiego, bo niemal czteroletniego okresu pełnienia funkcji. Natychmiast po odejściu były CEO poświęcił się pisaniu książki, w której szczegółowo relacjonuje swoje przeżycia i wyciąga wnioski z lat spędzonych na czele Stellantisa.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kompletny zwrot Stellantisa. Zainwestuje miliardy w silniki spalinowe

Obawy Tavaresa przed rozpadem trójstronnego równowagi w Stellantisie

W swojej książce Carlos Tavares wyraża głębokie zaniepokojenie możliwością zakłócenia równowagi między Włochami, Francją a Stanami Zjednoczonymi w strukturze Stellantis. Podkreśla, że liderzy koncernu muszą codziennie pracować nad jednością, w przeciwnym razie grozi mu podział na wiele kierunków. Stellantis powstał z fuzji dawnych grup PSA i FCA, co stworzyło unikalny konglomerat marek z różnych krajów.

Koncern obejmuje marki pochodzące nie tylko z Francji, Włoch i Stanów Zjednoczonych, ale także z Niemiec, a ostatnio z Chin. Tavares obawia się, że po jego odejściu interesy francuskie mogą stracić ochronę, jaką zapewniał im osobiście jako prezes. Taka zmiana mogłaby osłabić pozycję europejskich segmentów w globalnej strukturze grupy.

Były CEO rysuje scenariusz, w którym chiński producent mógłby przejąć europejskie marki Stellantis w przypadku rozpadu sojuszu. Jednocześnie Amerykanie mogliby odzyskać pełną kontrolę nad swoimi ikonami, takimi jak Jeep czy RAM. Te przewidywania korespondują z wieloletnimi plotkami branżowymi o potencjalnych transakcjach, choć Stellantis konsekwentnie zaprzecza takim planom.

Spekulacje o chińskich przejęciach i odpowiedź koncernu na książkę

Plotki o możliwym nabyciu marek takich jak Alfa Romeo czy Maserati przez chińskie grupy krążą od lat, zwłaszcza w kontekście słabszych wyników sprzedaży. Tavares w książce podsyca te spekulacje, sugerując realne ryzyko w razie utraty spójności. Mimo to Stellantis szybko zdementował wszelkie sugestie podziału, zapewniając o długoterminowej integracji wszystkich marek.

Koncern zareagował na publikację Tavaresa stanowczo, określając ją jako próbę przedstawienia własnej wersji wydarzeń z kuluarów firmy. Książka jest postrzegana jako subiektywny zapis doświadczeń byłego CEO, a nie oficjalny dokument. Stellantis podkreśla, że skupia się na bieżących operacjach pod nowym kierownictwem.

Obecnie grupą dowodzi Antonio Filosa, który wprowadził znaczące zmiany strategiczne, stabilizując pozycje poszczególnych marek. W nadchodzących latach efekty jego decyzji powinny przełożyć się na wzrost sprzedaży w większości segmentów. Tavares, mimo odejścia, pozostaje wpływową figurą w branży dzięki swojej książce i ostrzeżeniom przed przyszłymi wyzwaniami.