Connect with us

Wpisz wyszukiwaną frazę:

News

Kolejna duża europejska fabryka motoryzacyjna nagle upada. Stała się „niekonkurencyjna”

Wstrząsającą decyzją dla europejskiego przemysłu motoryzacyjnego jest zamknięcie fabryki Apollo Vredestein w holenderskim Enschede, która przez niemal osiem dekad była symbolem trwałości i innowacji w produkcji opon. Firma ogłosiła, że zakład jest „niekonkurencyjny” w obecnych warunkach gospodarczych, co prowadzi do likwidacji co najmniej 500 miejsc pracy. Decyzja ta zaskoczyła zarówno pracowników, jak i obserwatorów branży, zwłaszcza że jeszcze w marcu mówiono jedynie o redukcji zatrudnienia na poziomie 10% załogi.

apollo vredestein
Fot. Apollo Vredestein

Fabryka w Enschede przetrwała wiele historycznych zawirowań, w tym drugą wojnę światową, powojenne zmiany gospodarcze, trudności lat 90. oraz wyzwania globalizacji. Jednak obecne warunki funkcjonowania w ramach Unii Europejskiej, związane z wysokimi kosztami energii i surowców, okazały się dla niej zabójcze. Firma wskazuje na makroekonomiczne czynniki, takie jak rosnące koszty pracy i energii, które w połączeniu z presją cenową ze strony tańszych konkurentów uniemożliwiają dalszą rentowną działalność.

Zamknięcie fabryki oznacza nie tylko utratę miejsc pracy, ale także koniec pewnej epoki dla holenderskiego przemysłu. Enschede przez dekady było sercem produkcji i rozwoju marki Vredestein, a teraz staje przed niepewną przyszłością. Pracownicy, którzy przez lata budowali renomę firmy, zostają postawieni w trudnej sytuacji, a lokalna gospodarka może odczuć poważne konsekwencje tej decyzji.

Historia marki Vredestein

Marka Vredestein, znana w Polsce i na świecie z wysokiej jakości opon, ma swoje korzenie w holenderskim Delft, gdzie została założona w 1909 roku. Prawdziwy rozkwit firmy nastąpił po 1946 roku, gdy amerykański gigant B.F. Goodrich zainwestował w osłabioną po wojnie spółkę, przekształcając ją w jednego z czołowych producentów opon na świecie. Główna fabryka w Enschede stała się wówczas centrum innowacji i produkcji, które napędzało rozwój marki przez kolejne dekady.

Przez lata Vredestein doświadczał wzlotów i upadków. W pewnym momencie kontrolę nad firmą przejął B.F. Goodrich, ale trudności finansowe zmusiły holenderski rząd do interwencji i wsparcia przedsiębiorstwa. Później lokalni inwestorzy przejęli stery, by w 2009 roku sprzedać swoje udziały indyjskiemu konglomeratowi Apollo Tyres, który pozostaje właścicielem marki do dziś. Pomimo tych zmian, fabryka w Enschede zawsze pozostawała kluczowym elementem działalności firmy.

Nawet po przeniesieniu administracji do nowoczesnych biur w Amsterdamie w 2020 roku, zakład w Enschede kontynuował produkcję, dostosowując się do nowych realiów rynkowych. Wytwarzano tam głównie opony dla różnych marek samochodów oraz ogumienie dla maszyn rolniczych. Teraz jednak, w obliczu rosnących kosztów i presji konkurencyjnej, dalsza działalność fabryki stała się niemożliwa, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość marki w Europie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Lexus NX 2025. Wersje, silniki, opcje, ceny. Wszystko, co powinniście wiedzieć

Przyczyny upadku – unijna polityka i rosnące koszty

Decyzja o zamknięciu fabryki w Enschede została podjęta przez indyjską centralę Apollo Tyres, która nie poinformowała wcześniej europejskiego oddziału firmy. Jak podaje lokalna gazeta Tubantia, Benoit Rivallant, europejski szef firmy, musiał przekazać tę szokującą wiadomość około 500 pracownikom, którzy do lata 2026 roku stracą pracę. Pięcioletnia ochrona przed zwolnieniami, wynegocjowana w 2020 roku, wygasa, co umożliwia firmie przeprowadzenie masowych redukcji.

Apollo Tyres w oficjalnym oświadczeniu nie owija w bawełnę, wskazując na niekorzystne warunki gospodarcze w Unii Europejskiej jako główną przyczynę zamknięcia zakładu. Rosnące koszty energii, pracy oraz surowców, w połączeniu z presją cenową ze strony niskokosztowych konkurentów, sprawiają, że produkcja w Holandii jest nieopłacalna. Firma przewiduje, że te niekorzystne warunki utrzymają się w dłuższej perspektywie, co wyklucza rentowną działalność w Enschede.

Krytyczne głosy płyną także ze strony związków zawodowych. Monique Daamen, liderka holenderskiej federacji związkowej, nazywa tę sytuację „czarnym dniem” dla europejskiego przemysłu. Podkreśla, że wysokie koszty energii, inflacja oraz nieskuteczna polityka przemysłowa UE prowadzą do upadku kolejnych fabryk. Jej zdaniem, unijne regulacje, takie jak system emisji czy taksonomia, sztucznie podnoszą koszty, co niszczy konkurencyjność europejskich przedsiębiorstw.

Co dalej z produkcją i marką Vredestein?

Apollo Vredestein ma alternatywy dla produkcji w Enschede – firma posiada jeszcze jeden zakład w Europie, w węgierskim Gyöngyös, oraz pięć fabryk w Indiach. Jeśli marka chce kontynuować wytwarzanie opon czy ogumienia rolniczego, może przenieść produkcję do tych lokalizacji. Nie jest jednak jasne, czy zamknięcie fabryki w Holandii wpłynie na inne części działalności firmy, takie jak centrum rozwoju w Amsterdamie, które pozostaje regionalną siedzibą.

Spekulacje dotyczące przyszłości europejskiego oddziału Vredestein trwają, a firma nie udzieliła jeszcze jasnych odpowiedzi na pytania o dalsze plany. Dalsze zwolnienia w innych segmentach działalności mogłyby pogłębić kryzys, szczególnie w Holandii, gdzie marka od lat była symbolem innowacyjności i stabilności. Obserwatorzy rynku z niecierpliwością oczekują kolejnych informacji, które mogą rzucić światło na strategię Apollo Tyres w Europie.

Zamknięcie fabryki w Enschede to nie tylko cios dla lokalnej społeczności, ale także sygnał ostrzegawczy dla całego europejskiego przemysłu. Rosnące koszty i regulacje unijne stawiają pod znakiem zapytania konkurencyjność regionu na globalnym rynku. Pytanie, czy Europa zdoła dostosować swoją politykę przemysłową, by zapobiec kolejnym takim decyzjom, pozostaje otwarte i budzi coraz większe kontrowersje.

Oceń nasz artykuł!