Clio V – silniki benzynowe. Co można kupić?
Renault Clio V – jakie silniki oferuje? Bazą dla tego modelu jest 3-cylindrowy 1.0 SCe o mocy od 65 do 72 KM i zawsze 95 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Bazowy silnik tak naprawdę rzadko się spotyka, a w mieście może być lepszym towarzyszem niż opisany poniżej 1.0 TCe. Ma bowiem krótsze biegi i jest bardziej precyzyjny pod przepustnicą. Tu jednak następuje koniec zalet. Poza miastem jest jednak prawdziwą udręką. Z nim wyprzedzenie ciężarówki może stać się nie lada wyzwaniem i to bez względu na umiejętności kierowcy. Najczęściej łączony z podstawowym wyposażeniem.
1.0 TCe występuje w Clio V w dwóch wersjach produkcyjnych – do sierpnia 2020 roku i od sierpnia 2020 roku. Ten pierwszy to 3-cylindrowy MPI o mocy 100 KM i 160 Nm maksymalnego momentu obrotowego (142 Nm z automatem X-tronic). Z automatem CVT znanym z Nissana jest tak naprawdę rzadko spotykany, choć to całkiem udana i zaskakująco dobrze działająca w mieście konstrukcja. Częściej spotkacie go z 5-biegowym manualem bez dwumasowego koła zamachowego. Silnik ma nieco chybotliwą charakterystykę, choć oferuje sensowne spalanie – średnio 6 litrów na 100 km. Moc jest wystarczająca do miasta, ale na dłuższe trasy i z ciężkimi ładunkami nie jest już tak różowo. Fabryczna wersja LPG (tylko z manualem) ma taką samą specyfikację jak benzynowa.
A jak nowy 1.0 TCe?
O LPG piszemy nie bez powodu. Nowy 1.0 TCE oferuje bowiem 100 KM z LPG, a w specyfikacji benzynowej już tylko 90 KM. Młodsza wersja z GPF ma niższą rezerwę przeciwstukową, co wymagało dostroonia do bogatszej mieszanki i osłabienia wariantu benzynowego. Co ciekawe, na LPG działa bardzo dobrze, ale przy wyższym zużyciu paliwa. Renault przy okazji zmian wprowadziło także 6-biegowy manual z dwumasowym kołem zamachowym, co należy ocenić pozytywnie. Dolny zakres nieco złagodzono i samochodem jedzie się po prostu bardziej naturalnie.
Jednym z najlepszych wyborów dla tego modelu jest 1.3 TCe o mocy 130 (240 Nm) albo 140 KM (260 Nm). To znany i lubiany 4-cylindrowy silnik z bezpośrednim wtryskiem stworzony w ramach sojuszu Renault-Nissan-Mercedes – zawsze z GPF. Ciągnie cicho, płynnie i mocno, szybko się nagrzewa, ma doskonały stosunek mocy do zużycia paliwa (przy lekkiej stopie można jeździć na 5 litrach/100 KM) i zawsze był łączony tylko z lepszym wyposażeniem. W przeciwieństwie do silników trzycylindrowych, ma elektromagnetycznie sterowane przełączniki VVT, a zawory są sterowane za pomocą wahaczy rolkowych, aby zminimalizować tarcie. Niezawodność jest doskonała, nie ma nic wspólnego z poprzednim 1.2 TCe. Starszą wersję o mocy 130 KM (TCe 130) łączono wyłącznie z 7-stopniowym automatem EDC, młodszą o mocy 140 KM (TCe 140) natomiast tylko z 6-stopniowym manualem. Niestety, nie będzie go w zmodernizowanym Clio.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Renault Megane IV – silniki. Wady, zalety, opinie. Który wybrać?
Jakie alternatywy dla benzyniaków?
Clio 5. generacji oferuje tylko jeden silnik Diesla, choć dobrze, że w ogóle jest. To 1.5 Blue dCi o mocy od 85 do 115 KM i 220-260 Nm. Diesel z serii K9K przez lata wypracował sobie niezawodność, ale też imponującą złożoność – zwłaszcza w ostatniej generacji, wymagającej AdBlue. Jeździ bardzo przyjemnie, ale w tak małym samochodzie ledwo wystarcza pieniędzy na bardzo drogą wymianę pasków rozrządu, nie mówiąc już o opłaceniu wszelkich przyszłych napraw drogiego wtrysku i rozbudowanej instalacji emisji spalin. Jednostka zawsze z 6-biegową skrzynią biegów.
Do wyboru od 2020 roku jest też hybryda – 1.6 E-Tech o mocy 140 albo 145 KM i 205 Nm. Pełna hybryda łączy w sobie atmosferyczną jednostkę 1.6 z cyklem Atkinsona o mocy 90 KM (E-Tech 140) lub 95 KM (nowszy E-Tech 145 z GPF), silnik elektryczny o mocy 36 kW i pomocniczy rozrusznik-generator o mocy 15 kW. Wszystko to łączy opatentowana przekładnia Multimode z dwoma stopniami dla silnika elektrycznego i czterema dla jednostki spalinowej. Cichy rozruch elektryczny i zestrojenie całego systemu są niezłe, a niewielki akumulator trakcyjny 1,2 kWh 230 V pozwala na uzyskanie przyzwoitych oszczędności paliwa (realnie 4 l w mieście, około 6 l na autostradzie).
Z małą baterią trzeba się liczyć nawet przy wielokrotnym wyprzedzaniu ciężarówek na wzniesieniach, bo po szybkim wyczerpaniu „soku” dynamika potrafi spaść niemal do poziomu trzycylindrowego 1.0 SCe. Ważną kwestią jest niezawodność. Pierwsze wersje E-Tech 140 co jakiś czas miały skrzynie biegów pełne metalowych opiłków, więc wszystkie były wymieniane w ramach gwarancji. Z drugiej strony, atmosferyczna wersja 1.6 H4M była wcześniej znana z podatności na zużycie oleju. Ogólnie cały czas ten układ to nieco zagadka.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Używany Renault Talisman – silniki. Wady, zalety, opinie. Który wybrać?
Renault Clio V – silniki. Który wybrać?
Powiedzmy sobie szczerze – 1.0 SCe nie jest dobrym wyborem i to niezależnie od tego, na jakie wyposażenie się zdecydujecie. To jednostka stworzona wyłącznie do miasta, nie mająca żadnej elastyczności w dłuższych podróżach. Zdecydowanie lepszym wyborem doładowany 1.0 TCe, który jest nieco lepszy w starszej wersji. Jeśli chodzi o najlepszy silnik benzynowy w Renault Clio, to jest to zdecydowanie 1.3 TCe. Jednostka ta ma już bogatą historię w różnych markach i można stwierdzić, że oferuje najwięcej w stosunku do ceny samochodu. Zarówno Diesel, jak i pełna hybryda nie są złymi wyborami, ale w przypadku tej drugiej odstraszać może cena i niektóre opisane przez nas wyżej wady.
