Renault Modus – silniki. Solidny benzyniak jako baza
Renault Modus to nadal dość popularny używany model – jakie silniki oferuje? Bazową jednostką dla tego modelu jest 4-cylindrowy 1.2 16V. Jednostka ta była montowana w latach 2004-2012 w trzech wariantach mocy: 65 KM, 75 KM (obie 105 Nm maksymalnego momentu obrotowego) i 79 KM (108 Nm). To prosty silnik ze stałym rozrządem i luzem zaworowym definiowanym przez śruby. Najpopularniejszy jest środkowy wariant, a najsłabszy jest niezwykle rzadko oferowany. Jako nowość dostępny tylko niektórych rynkach i to z podstawowym wyposażeniem.
Najmocniejsza wersja jest sparowana tylko z automatyczną skrzynią biegów Quickshift 5, która nie ma najlepszych opinii. Jednostka nadaje się głównie do użytku podmiejskiego i to najlepiej nie ze zbyt dużym obciążeniem. Wtedy zaczyna po prostu nie dawać rady. Ogółem jednak niezawodność tego silnika jest bardzo dobra.
Od 2007 roku w ofercie pojawił się także 1.2 z Turbo – TCe. Dostępny jest w jedynym wariancie o mocy 101 KM i 145 Nm maksymalnego momentu obrotowego. To oczywiście pochodna powyższej jednostki wprowadzona tuż przed liftingiem. Warto podkreślić, że ten silnik nie ma nic wspólnego ze zbierającym fatalne opinie 1.2 TCe z wtryskiem bezpośrednim znanym z większych modeli i montowanym w latach 2013-2019. Jednostka pracuje dość cicho, ale „ciągnie” dopiero od średnich obrotów.
Mocniejsze benzyniaki tak, ale nie wszystkie
Jeśli chodzi o większe jednostki benzynowe w Modusie, to dobrym wyborem jest 1.4 16V montowany w latach 2004-2007. To już cała wieczność od tamtych lat, ale silnik jest godny polecenia. Ma 98 KM mocy, 127 Nm i jest obecny w egzemplarzach sprzed liftingu. Dość żwawy, zaskakująco ekonomiczny i już z hydrauliczną regulacją luzu zaworowego. W kwestii niezawodności psują się głównie cewki zapłonowe, poza tym raczej bez problemów.
Gamę silników benzynowych uzupełnia klasyka dla Renault w czasach produkcji Modusa. Mowa oczywiście o silniku 1.6 16V, który w tym modelu był dostępny z 88 KM (140 Nm) albo 111 KM (151 Nm) mocy maksymalnej. Dość długie biegi i zawsze zmienne fazy rozrządu zaworów dolotowych to główne cechy charakterystyczne. Mocniejsza wersja do 2007 roku była sprzedawana tylko w udanej kombinacji z manualem. Na pewno nie interesujcie się późniejszymi samochodami z nieudanym, 4-biegowym manualem współdzielonym z Peugeotem. Horrendalnie zwiększa zużycie paliwa, a niezawodność też jest bardzo słaba. W tym przypadku co starsze, to lepsze.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Używana Mazda CX-5 II – silniki. Wady, zalety, opinie. Które są najlepsze?
Diesle raczej niewarte uwagi
W ofercie jest też jeden Diesel, choć w wielu wariantach. 1.5 dCi był bowiem dostępny o mocy maksymalnej od 65 do 106 KM i od 160 do 240 Nm. Oferowany przez cały okres funkcjonowania modelu – cechował się przede wszystkim dobrym przyspieszeniem i niskim zużyciem paliwa. Kupowanie go teraz ma jednak coraz mniej sensu, głównie przez liczne awarie. Najpopularniejsze wersje (68 i 86 KM) chorują najczęściej na wtryski.
Nowocześniejsze jednostki z lat 2010-2012 mają już obowiązkowy filtr cząstek stałych (FAP). Dzięki parownikowi (5. wtryskiwacz) nie rozcieńczają oleju i spalają mniej niż konkurencyjne Diesle, ale bez okazjonalnego pokonywania dłuższych tras nie dają rady. Najciekawsza kombinacja to najmocniejsza wersja 106 KM z wtryskami Siemensa, bez FAP i z manualem. Oczywiście tylko wtedy, gdy poprzedni właściciele wymieniali olej, kiedy trzeba.
Renault Modus – silniki. Co wybrać?
Modus to taki samochód, w którym docenia się prostotę. Najlepsze silniki Renault Modus to głównie te najstarsze z najprostszymi rozwiązaniami i manualną skrzynią biegów. Warto jednak podkreślić, że jednostki benzynowe cieszą się naprawdę dobrą niezawodnością, ale nie są specjalnie oszczędne. Musicie liczyć raczej siedem niż pięć litrów na 100 kilometrów. Diesle palą za to mało, ale kiedy już się zepsują, to robi się prawdziwy problem. Naprawy są bowiem stosunkowo drogie, zwłaszcza że mówimy o dość wiekowym już modelu.
