Problem nie dotyczy jednak technologii ani parametrów technicznych. Wręcz przeciwnie – BMW iX3 oferuje zasięg sięgający nawet 805 km, podczas gdy elektryczny Mercedes GLC może przejechać do 713 km na jednym ładowaniu. To wartości, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla absolutnej czołówki rynku.
Skalę ambicji tych modeli najlepiej oddaje fakt, że sam prezes Volvo uważa je – obok nowego Volvo EX60 – za samochody, które będą liderami elektryfikacji w Europie. Co więcej, EX60 ma oferować nawet 810 km zasięgu, nieznacznie przebijając wynik BMW, co tylko podkreśla, jak wyrównana i zaawansowana technologicznie stała się ta rywalizacja.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Szef BMW ostro wali w UE. Mimo, że jego marka radzi sobie świetnie
Mercedes GLC Electric i problem, którego nie da się szybko rozwiązać
W przypadku Mercedesa kluczowym wyzwaniem okazał się… nadmiar zainteresowania. Marka już wcześniej zmagała się z trudnościami na jednym ze swoich najważniejszych rynków i zapowiadała ofensywę produktową obejmującą aż 15 nowych modeli. Teraz doszedł do tego kolejny kłopot, opisany m.in. przez branżowy portal InsideEVs.
Jak przyznał Mathias Geisen, członek zarządu Mercedes-Benz Group, po bardzo udanym starcie nowego CLA również popyt na elektrycznego GLC znacząco przekroczył oczekiwania producenta. To sytuacja komfortowa wizerunkowo, ale niezwykle trudna operacyjnie, zwłaszcza w realiach europejskiego przemysłu motoryzacyjnego.
Mercedes produkuje już nowego GLC Electric w fabryce w Bremie w systemie trójzmianowym. Uruchomiono także dodatkowe sobotnie zmiany, a firma rozważa przeniesienie części produkcji do innych zakładów. Mimo to zamówienia są już zakontraktowane na auta, które powstaną dopiero w drugiej połowie 2026 roku, a problem wciąż pozostaje nierozwiązany.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Czystka w Mercedesie. Odpowiedzialni za błędy tracą stanowiska
BMW iX3 w niemal identycznej sytuacji
Dokładnie z tym samym scenariuszem mierzy się BMW, dla którego iX3 jest bezpośrednim konkurentem elektrycznego Mercedesa GLC. Już w październiku, zaledwie kilka tygodni po rozpoczęciu przyjmowania zamówień we wrześniu, marka otwarcie mówiła o skali zainteresowania nowym SUV-em.
Christian Ach, dyrektor rynku BMW w Niemczech, podkreślał wówczas, że iX3 spotkał się z doskonałym przyjęciem. W ciągu pierwszych sześciu tygodni klienci złożyli ponad 3 tysiące zamówień, a popyt wyraźnie przekroczył wszystkie wewnętrzne prognozy producenta.
Produkcja BMW iX3 odbywa się w zakładzie na Węgrzech, jednak już wtedy Ach jasno zaznaczył, że planowana wielkość produkcji na 2026 rok nie pozwoli zaspokoić tak dużego zainteresowania. Co więcej, bardzo podobny problem może wkrótce powtórzyć się przy premierze nowego BMW i3, którego debiut zaplanowano jeszcze na ten rok i który również wzbudza ogromne oczekiwania rynku.
