Connect with us

Wpisz wyszukiwaną frazę:

News

Elektryczna strategia Porsche to klapa. Będzie powrót do korzeni

Porsche, jeden z najbardziej prestiżowych producentów samochodów sportowych na świecie, stoi przed poważnym kryzysem swojej elektrycznej strategii. Firma z Zuffenhausen kilka lat temu podjęła ambitną decyzję o przejściu głównie na pojazdy elektryczne, planując, że do 2030 roku będą one stanowić 80 procent całkowitej sprzedaży. Dzisiaj jednak te plany okazują się być kompletną utopią, zmuszając producenta do radykalnej zmiany kursu.

elektryczne porsche macan
Fot. Porsche

Skutki tej nieprzemyślanej strategii są już widoczne w wynikach sprzedaży. Model Taycan, który miał być flagowym elektrycznym pojazdem marki, notuje coraz gorsze wyniki, a nowy elektryczny Macan zmierza w tym samym kierunku. Dealerzy od dawna ostrzegali przed problemami ze sprzedażą tego modelu, a ich przewidywania okazały się trafne.

Według najnowszych danych opublikowanych przez magazyn Automobilwoche, sprzedaż elektrycznego Macana w bieżącym roku wyniosła zaledwie 6377 sztuk. To dramatyczny spadek w porównaniu z wynikami spalinowej wersji tego modelu, który wcześniej był bestsellerem marki. Problem jednak nie kończy się na samej sprzedaży.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ferdinand Porsche. Geniusz z mroczną historią. Jak podbił świat bez dyplomu?

Problemy techniczne hamują rozwój elektrycznych modeli 718

Rozwój elektrycznych wersji popularnych modeli Boxster i Cayman napotyka na poważne trudności techniczne. Inżynierowie Porsche nie są w stanie osiągnąć takiego samego poziomu dynamiki jazdy, jaki oferowały ich spalinowe wersje. To szczególnie niepokojące dla marki, która swoją reputację zbudowała właśnie na doskonałych właściwościach jezdnych.

Według informacji uzyskanych przez niemieckich dziennikarzy, Porsche nieustannie wymaga od swojego dostawcy baterii, firmy Valmet Automotive, wprowadzania modyfikacji w pakietach akumulatorów. Co więcej, producent nie chce ponosić dodatkowych kosztów związanych z tymi zmianami. Sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy okazuje się, że nawet po wprowadzeniu modyfikacji, inżynierowie w Zuffenhausen nadal nie są usatysfakcjonowani osiągami.

Głównym problemem są obecne ograniczenia technologii baterii. Akumulatory są zbyt duże, ciężkie, mają niewystarczającą pojemność, długo się ładują, są kosztowne w produkcji i mają ograniczoną żywotność. Nawet potencjalny przełom technologiczny w tej dziedzinie nie rozwiąże wszystkich problemów, szczególnie tych związanych z produkcją i dystrybucją energii elektrycznej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ranking sprzedaży marek premium w Polsce 2024. Jacy producenci i modele wiodą prym?

Przyszłość marki – powrót do korzeni i rewizja planów

Problemy nie ograniczają się tylko do modeli sportowych. Elektryczny następca modelu Cayenne, którego premiera była planowana na rok 2026, również napotyka na poważne trudności. W obliczu tych wyzwań, Porsche zostało zmuszone do weryfikacji swoich planów.

Firma zdecydowała się na utrzymanie produkcji wersji spalinowych równolegle z elektrycznymi. Ta decyzja dotyczy nie tylko Macana, ale również nowo rozwijanego siedmiomiejscowego SUV-a o kodowej nazwie K1. Początkowo planowano, że będzie to wyłącznie pojazd elektryczny, jednak obecnie trwają prace nad wersją spalinową.

Co istotne, Porsche nigdy nie planowało całkowitego przejścia na napęd elektryczny i szybko reaguje na pojawiające się problemy. To stawia markę w lepszej pozycji niż wielu konkurentów, którzy nadal upierają się przy stuprocentowej elektryfikacji, ignorując narastające trudności techniczne i rynkowe.